Reklama

Łukasz Duśko, Mateusz Szurman: Czy wierzyciel może odpowiadać karnie za to, że chce odzyskać pieniądze

Czy Radosław Piesiewicz mógł domagać się zwrotu swoich środków od Zondacrypto i czy można w tym przypadku mówić o przestępstwie faworyzowania wierzycieli? - zastanawiają się Łukasz Duśko i Mateusz Szurman, adwokaci i karniści z UJ.
Google Ustaw „Rzeczpospolitą” jako swoje ulubione źródło informacji w Google
Prezes PKOl Radosław Piesiewicz, aresztowany w związku ze śledztwem ws. afery Zondacrypto

Prezes PKOl Radosław Piesiewicz, aresztowany w związku ze śledztwem ws. afery Zondacrypto

Foto: PAP/Leszek Szymański

Reklama
Reklama
Reklama

Dotychczas szerzej nieznane przestępstwo faworyzowania wierzycieli z art. 302 § 1 k.k., w ostatnich dniach za sprawą Radosława Piesiewicza stało się przedmiotem szerokiego zainteresowania opinii publicznej. Zaciekawienie budzi nie tylko fakt występowania w kodeksie karnym takiego przestępstwa, ale również – a może przede wszystkim – pytanie, czy wierzyciel niewypłacalnego dłużnika może ponosić odpowiedzialność karną za to, że domaga się zwrotu rzeczywiście przysługującej mu wierzytelności. Jak bowiem wynika z doniesień medialnych, Radosław Piesiewicz był takim samym użytkownikiem giełdy, jak tysiące innych pokrzywdzonych osób (z tym być może zastrzeżeniem, że jako jeden z nielicznych użytkowników miał kontakt z członkiem zarządu operatora tejże giełdy).

Pozostało jeszcze 92% artykułu

Czytaj treści PRO.RP.PL za 39 zł miesięcznie!

Zyskaj dostęp do rzetelnych analiz, opinii ekspertów i kluczowych prognoz gospodarczych. Poznaj fakty, które kształtują biznes, prawo oraz społeczeństwo.

Buduj swoją przewagę. Subskrybuj profesjonalne treści publikowane wyłącznie w pro.rp.pl.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama