Dotychczas szerzej nieznane przestępstwo faworyzowania wierzycieli z art. 302 § 1 k.k., w ostatnich dniach za sprawą Radosława Piesiewicza stało się przedmiotem szerokiego zainteresowania opinii publicznej. Zaciekawienie budzi nie tylko fakt występowania w kodeksie karnym takiego przestępstwa, ale również – a może przede wszystkim – pytanie, czy wierzyciel niewypłacalnego dłużnika może ponosić odpowiedzialność karną za to, że domaga się zwrotu rzeczywiście przysługującej mu wierzytelności. Jak bowiem wynika z doniesień medialnych, Radosław Piesiewicz był takim samym użytkownikiem giełdy, jak tysiące innych pokrzywdzonych osób (z tym być może zastrzeżeniem, że jako jeden z nielicznych użytkowników miał kontakt z członkiem zarządu operatora tejże giełdy).