W Sądzie Najwyższym po siedmiu latach zakończyła się sprawa „sędziego od pendrive’ów”. Został wydalony z zawodu. Dlaczego młyny sprawiedliwości w sprawie tak ważnej dla wizerunku całego sądownictwa mełły tak wolno? Konkretnego powodu nie widać. Może po prostu w sądach taki mamy klimat? Złodziej, rozwodnik czy frankowicz swoje muszą odczekać. Kropka.
Sprawa „sędziego od pendrive’ów” kompromitowała wymiar sprawiedliwości i była paliwem politycznym, w czasach PiS miała przekonywać do konieczności zmian i rozliczeń w sądownictwie. Skutki przyjętej wtedy metody są dziś powszechnie znane. Sędzia na telefon, pijak czy złodziej już nie szokują opinii publicznej jak przed laty. Informacje o tego rodzaju ekscesach ludzi Temidy nie trafiają na czołówki mediów. Wyjątkiem był może podejrzewany o szpiegostwo sędzia Szmydt, który uciekł na Białoruś. „Sędzia szpieg”? Tego jeszcze nie grali.
Czytaj więcej
W licznych wypowiedziach prezesa PiS można znaleźć myśl, że musi być jakaś komórka w społeczeństwie, która stoi ponad prawem. I ją zbudował. Jarosł...
Czynniki rządowe poszukują dziś kolejnych czarnych owiec, tym razem w grupie tzw. neosędziów. Gdy mechanizmy ich weryfikacji będą gotowe, dalsza historia będzie pisać się sama.
Reformują i reformują, a czas trwania procesów prawie się podwoił. Wstrząsający raport NIK
Czwartkowa decyzja SN zapada w cieniu wielkiego kryzysu, w którym podważone jest sądownictwo zarówno ustrojowo, jak i organizacyjne. Najnowszy raport NIK konkluduje, że mamy do czynienia z największą zapaścią w sądach od 1989 r. W ślad za tymi wnioskami idą porażające dane, które warto przytoczyć, by uświadomić sobie skalę niewydolności tej permanentnie reformowanej instytucji państwa. Na przestrzeni dziesięciu lat, mimo podwojenia nakładów na sądownictwo z 6 mld zł w 2013 r. do 12 mld w 2023 r., mimo dziesiątek reform organizacyjnych, naprawczych, rewolucji w procedurach, czas trwania procesów we wszystkich kategoriach spraw znacząco się wydłużył. W postępowaniach gospodarczych w pierwszej instancji czas ten w 2013 r. wynosił 11 miesięcy, a w 2023 r. już prawie 18. W pewnym sensie jeszcze gorzej jest ze sprawami cywilnymi, gdzie średni czas rozpatrywania w tym samym okresie wzrósł z 9,2 do 16,5 miesiąca, czyli o prawie 80 proc.
Te dane są po prostu szokujące, biorąc pod uwagę postęp technologiczny, nakłady na sądownictwo i czas poświęcony przez kolejne ekipy na legislację. Nic z tego nie wynikało. Wszystkie plany, a nawet reformy wdrożone w życie rozsypywały się jak domek z kart – jedne niszczyła polityka, inne nie wytrzymały starcia z rzeczywistością. Kto jeszcze pamięta o likwidacji jednym podpisem ministra 70 sądów rejonowych albo o procesie kontradyktoryjnym, który był w naszym systemie prawnym chyba przez miesiąc? Niezliczone były reformy procedur postępowań przed sądami, o demolce instytucjonalno-kadrowej już nawet nie wspomnę.
Czytaj więcej
Sąd Najwyższy usunął z zawodu wrocławskiego sędziego Roberta W. skazanego za kradzież sprzętu elektronicznego z marketu. To finał wieloletniej bata...
Usunięcie tzw. neosędziów nikomu nie przyspieszy procesu
Temida znalazła się w miejscu, w którym nie powinna się nigdy znaleźć. Na początku jej ułomność, niepozwalająca karać najgroźniejszych przestępców, doprowadziła do poważnego przewartościowania na scenie politycznej, bo ludzie w pewnym momencie poczuli, że nie chcą żyć w niewydolnym państwie. Niech będzie to przestroga dla obecnie rządzących, za którą powinna iść refleksja. Dziś, jak nigdy wcześniej, wymiar sprawiedliwości potrzebuje stabilizacji i roztropnej polityki. To ważniejsze niż wyrzucenie z zawodu w ramach rewanżu kilkuset sędziów lub więcej, z setkami tysięcy orzeczeń na koncie.
Jak pokazuje raport NIK, doszliśmy do ściany. Dziś cała energia powinna pójść w organizacyjną naprawę, aby obywatele nie stracili wiary w sprawiedliwość. Usunięcie tzw. neosędziów zwykłemu śmiertelnikowi drogi do sprawnego procesu nie skróci.
Czytaj więcej
Najwyższa Izba Kontroli zbadała działanie polskich sądów powszechnych w ostatniej dekadzie. Wnioski są druzgoczące. Kolejne reformy nie rozwiązały...