Zobowiązanie podatkowe zostało zdefiniowane w Ordynacji podatkowej w art. 5 i jest to wynikające z obowiązku podatkowego zobowiązanie podatnika do zapłacenia na rzecz Skarbu Państwa, województwa, powiatu albo gminy podatku w wysokości, w terminie oraz w miejscu określonych w przepisach prawa podatkowego". Zobowiązanie podatkowe jest zatem prawnym obowiązkiem zapłaty podatku wynikającego z ustawy podatkowej – co zapisane jest w art. 6 tej ustawy. Oczywistym wnioskiem jest to, że upływ terminu przedawnienia działa na niekorzyść budżetu państwa, a nie obywatela.
Funkcjonowanie przepisów o przedawnieniu uzasadnione jest przede wszystkim tym, że jest to najskuteczniejszy mechanizm, jaki do tej pory został wymyślony na świecie, aby wymuszać zgodne z prawem i nieopieszałe działanie administracji. Gdyby nie dochodziło do przedawnienia to urzędnicy mogliby prowadzić postępowania podatkowe w nieskończoność. Dezorganizowałoby to całkowicie funkcjonowanie administracji, a obywatelom utrudniałoby a wręcz uniemożliwiało skuteczną ochronę ich praw za bardzo odległe okresy rozliczeniowe. Dlatego przedawnienie nazywane jest konstytucyjnym prawem obywateli do świętego spokoju
Zaznaczyć należy, że organy mają wiele „wytrychów”, czyli instrumentów prawnych do nadużywania, aby z prawa obywatela do przedawnienia uczynić fikcję. To od lat ciągle nadużywane wszczęcie postępowania karnego skarbowego tylko po to aby zawiesić bieg terminu przedawnienia. Trudno np. zrozumieć, że dla NSA nadal -pomimo podjęcia Uchwały I FPS 1/21 - wyrok karny uniewinniający nie jest dowodem na to, że zawieszenie biegu przedawnienia wskutek wszczęcia postępowania karnego skarbowego stanowiło nadużycie prawa i nie wywołuje skutku w postaci zawieszenia biegu przedawnienia Więc do przedawnienia dochodzi jedynie w sytuacji urzędniczej rażącej „niestaranności”.
Czytaj więcej:
Aby nie dopuścić do sytuacji, w której podatnik mógłby podnieść zarzut przedawnienia zobowiązania podatkowego, organy w dalszym ciągu wszczynają po...
Pro
Nieprawdziwy pogląd, że przedawnienie zobowiązania może chronić organ podatkowy
Nie może nie dziwić utrwalony pogląd prezentowany do tej pory przez orzecznictwo sądu administracyjnego, że przedawnienie zobowiązania może działać na niekorzyść obywatela/podatnika. Wyrażony on został tysiące razy, min w wyrokach II FSK 2438/20, I FSK 2300/15 I FSK 515/14 i wielu wyrokach WSA np. I SA/Gl 851/21, III SA/Wa 1439/20. Najczęściej przedawnia się wg sądu prawo obywatela do żądania zwrotu tego co państwo mu ukradło, czyli zwrotu eufemistycznie nazywanej nadpłaty.
Sądy w uzasadnieniach piszą: „Istnienie wspomnianej instytucji przedawnienia wynika z kilku racji – chodzi m.in. o intencję stabilizacji zadawnionych stosunków prawnych. Jak Sąd wyżej odnotował, zazwyczaj przedawnienie chroni podatników, ale może się też okazać, że przedawnienie chroni organ podatkowy.” – III SA/Wa 1439/20.
To prawda, ale połowiczna. Prawdą jest, że przedawnienie, co do zasady, służy stabilizacji zadawnionych stosunków prawnych. Jednak ustawa mówi jedynie o przedawnieniu zobowiązania podatkowego - czyli tego co należy się państwu od obywatela, a nie tego co należy się obywatelowi od państwa, bo to na pewno zobowiązaniem podatkowym nie jest. Jest majątkiem podatnika, który bezprawnie został mu zabrany przez błędne działania organu państwa. Nieprawdziwy jest więc pogląd, że przedawnienie zobowiązania może chronić organ podatkowy.
Takie podejście orzecznictwa wynika z elementarnego błędu jakim jest przyjęcie, że nadpłata, czyli kwoty jakie nienależnie pobrało państwo od obywatela są zobowiązaniem podatkowym (podatkiem). Podczas gdy skoro nadpłata jest nienależnie zapłaconym podatkiem to jest zaprzeczeniem podatku, czyli nie jest zobowiązaniem podatkowym. Jest nienależnym świadczeniem.
Majątek obywatela podlega konstytucyjnej ochronie
Pogląd organów i orzecznictwa sądu administracyjnego oparty jest o błędną wykładnię przepisu art. 79 par. 2 Ordynacji, który stanowi że prawo do złożenia wniosku o stwierdzenie nadpłaty wygasa z upływem przedawnienia zobowiązania podatkowego. Aby zrozumieć błąd wystarczy odrobina logicznego wnioskowania. Skoro obywatel ma nadpłatę, to oczywiste jest, że nie ciąży na nim zobowiązanie podatkowe. Nie mogło więc dojść do przedawnienia zobowiązania, bo termin przedawnienia zobowiązania się nie rozpoczął, więc nie mógł się zakończyć. Odmowa zwrotu nadpłaty z powołaniem się na ten przepis to klasyczne wręcz szukanie przez organ państwa sposobu jak nie oddać obywatelowi tego co mu bezprawnie zabrało, powołując się na jakiś przepis, nawet mający luźny związek ze sprawą, lub w ogóle niemający żadnego związku.
Taka argumentacja to ewidentne mieszanie gruszek z jabłkami. To co nienależnie zapłacił obywatel jako podatek jest zawsze jego majątkiem, własnością. Nie jest to zobowiązanie podatkowe, które może ulec przedawnieniu. Jak okaże się, że nie jest to podatek to państwo ma mu to zwrócić. Majątek obywatela podlega przecież konstytucyjnej ochronie.
Przedawnienie zobowiązania podatkowego może zaś czasem działać nie tyle na niekorzyść obywatela, co komplikować jego sytuację. Ma to miejsce tylko w takim przypadku, gdy z uwagi na upływ terminu przedawnienia organ nie może wydać merytorycznej decyzji określającej wysokość zaległości podatkowej i musi umorzyć postępowanie właśnie z powodu przedawnienia zobowiązania za dany okres. Wtedy obywatel nie będzie miał potwierdzenia czy miał i ewentualnie w jakiej wysokości rzeczywiste zobowiązanie podatkowe za dany okres, a może być mu to potrzebne ako dowód w innych postępowaniach, np. do procesu odszkodowawczego.
Zdarza się bowiem, że organ podatkowy zarzuci obywatelowi dużą/wysoką zaległość podatkową, czym spowoduje powstanie szkód finansowych, a w tym utratę zaufania u kontrahentów. Gdy obywatel zakwestionuje wysokość tej zaległości, ale z uwagi na upływ przedawnienia nie dojdzie do wydania merytorycznej decyzji, bo postępowanie zostanie umorzone to nie odzyska zaufania u kontrahentów i utrudni mu to dochodzenie ewentualnego odszkodowania za wyrządzone szkody wskutek postawionych zarzutów naruszenia przepisów podatkowych.
W każdej innej sytuacji przedawnienie nie działa na niekorzyść obywatela. Działa na niekorzyść państwa. Dlatego urzędnicy odpowiadają służbowo i dyscyplinarnie za doprowadzenie do przedawnienia.
Czytaj więcej:
Brak przedawnienia zobowiązań zabezpieczonych hipoteką lub zastawem skarbowym stanowiłby przejaw nierównego traktowania w porównaniu z podatnikami,...
Pro