Dawid Kulpa: Wpis i brak wpisu w KRS traktowany odmiennie

W postępowaniu rejestrowym o wpis danych do Krajowego Rejestru Sądowego ustawodawca uzależnia skutki prawne od treści zapadłego orzeczenia.

Publikacja: 11.01.2024 14:47

Siedziba Krajowego Rejestru Sądowego

Siedziba Krajowego Rejestru Sądowego

Foto: PAP, Tomasz Gzell

Jeżeli doszło do wpisu, zgodnie z żądaniem wnioskodawcy, wówczas orzeczenie referendarza sądowego zarządzające wpis pozostaje w mocy do chwili rozpatrzenia skargi przez sędziego zawodowego. Sędzia wymierza wówczas sprawiedliwość jako sąd rejonowy rozpoznający sprawę jako sąd pierwszej instancji. Rozpoznając sprawę, sąd wydaje postanowienie, w którym zaskarżone orzeczenie i dokonany na jego podstawie wpis zmienia albo utrzymuje w mocy, albo uchyla w całości lub w części i w tym zakresie wniosek oddala bądź odrzuca, względnie postępowanie umarza. Taka sytuacja znajdzie zastosowanie w odniesieniu do orzeczenia referendarza Sądu Rejonowego w Katowicach, który wpisał do Krajowego Rejestru Sądowego otwarcie likwidacji spółki zarządzającej Polskim Radiem Katowice.

Rzecz przedstawia się jednak diametralnie odmiennie w przypadku oceny skutków prawnych prawdopodobnej skargi na orzeczenie referendarza Sądu Rejonowego dla m. st. Warszawy w Warszawie oddalającego wniosek o zmianę członków zarządu i rady nadzorczej spółki akcyjnej Telewizja Polska.

Czytaj więcej

Sąd: zmiany we władzach TVP nie mogą być wpisane do KRS

W tej sytuacji, zgodnie z art. 398(22) § 3 Kodeksu postępowania cywilnego, wniesiona skarga skutkuje automatyczną utratą mocy orzeczenia referendarza sądowego. Całkowicie niezależnie od jej merytorycznej zasadności czy też bezzasadności. W efekcie, Sąd Rejonowy dla m. st.Warszawy w Warszawie rozpozna już nie tyle skargę, lecz sprawę. W znaczeniu prawnym dopiero to orzeczenie będzie traktowane jako „wyrok” (merytoryczne postanowienie) sądu pierwszej instancji, od którego wciąż przysługiwać będzie apelacja do Sądu Okręgowego w Warszawie. W związku z tym rozstrzygnięcie wątpliwości prawnych powziętych przez referendarza sądowego, ale także przez sędziego zawodowego orzekającego w I instancji nie będzie miało charakteru definitywnego, podlegając dalszej kontroli instancyjnej.

Likwidacja nie kończy tematu zmian w radzie nadzorczej

Nie jest jednak tak, że ta sprawa nie ma już znaczenia, ponieważ aktualnie postawiono już TVP w stan likwidacji. Otwarcie likwidacji nie uchyla wymogu uzyskania zgód rady nadzorczej na określone czynności. Należy zatem spojrzeć na aktualną sprawę również, a może przede wszystkim, z perspektywy adwokatów powołanych w skład rady nadzorczej TVP. Prof. Ryszard Piotrowski w jednej z wypowiedzi słusznie zauważył, że „dziennikarze nie są własnością Skarbu Państwa”. Warto jednak zauważyć, że adwokaci powołani w skład rady nadzorczej TVP S.A., również nie są przedmiotem, a podmiotami gwarantowanych Konstytucją RP praw i wolności. Dr Krzysztof Wąsowski jeszcze w 2004 roku wykładał, że: „wydaje się nie budzić wątpliwości, że kompetencja (…) do powoływania członków rad nadzorczych spółek publicznej radiofonii i telewizji jest uprawnieniem prywatnoprawnym i w konsekwencji winno być wykonywane w formie uchwał, które wywoływały by skutki charakterystyczne dla cywilnoprawnych oświadczeń woli”. (cyt. za: „Status prawny Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji: próba charakterystyki”, Kwartalnik Prawa Publicznego 2004, nr 1, s.242). W kolejnym zdaniu autor potwierdza, że również cywilnoprawny charakter ma kompetencja KRRiT do wyrażania zgody na zmianę statutu danej spółki.

Nie ma zatem wątpliwości, że adwokaci ci decydowali się na pełnienie prywatnoprawnych funkcji w radach nadzorczych spółek akcyjnych. Żaden z nich nie jest funkcjonariuszem publicznym. Każdy z nich zachowuje własne prawo do równego traktowania przez władze publiczne, jak i opinię publiczną, wolność (art. 31 ust. 1 Konstytucji), nietykalność osobistą (art. 41 ust. 1 Konstytucji), czy prawo do ochrony prawnej czci i dobrego imienia (art. 47 Konstytucji).

Na ratunek Sąd Najwyższy?

Wydaje się, że istnieje jeszcze jedno rozwiązanie. Kodeks postępowania cywilnego przewiduje, że jeżeli przy rozpoznawaniu apelacji powstanie zagadnienie prawne budzące poważne wątpliwości, sąd może przedstawić to zagadnienie do rozstrzygnięcia Sądowi Najwyższemu, odraczając rozpoznanie sprawy. Sąd Najwyższy władny jest przejąć sprawę do rozpoznania albo przekazać zagadnienie do rozstrzygnięcia powiększonemu składowi tego Sądu. Uchwała Sądu Najwyższego rozstrzygająca zagadnienie prawne wiąże w danej sprawie.

Należy jednak pamiętać, że instytucja pytań prawnych jest wyjątkiem od konstytucyjnej zasady podległości sędziów tylko Konstytucji i ustawom (art. 178 ust. 1 Konstytucji RP) i ze względu na tę wyjątkowość, musi być stosowana w sposób ścisły, bez żadnych koncesji na rzecz argumentów o nastawieniu celowościowym, czy utylitarnym (zob. uchwałę składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z 30 marca 1999 r., III CZP 62/98, oraz postanowienia Sądu Najwyższego: z 19 listopada 2008 r., III CZP 21/08,; z 29 października 2009 r., III CZP 79/09, z 12 stycznia 2010 r., III CZP 106/09; z 11 kwietnia 2019 r., III CZP 96/18; z 20 lutego 2019 r., III CZP 91/18; z 5 października 2016 r., III CZP 50/16; z 29 czerwca 2016 r., III CZP 10/16; z 20 sierpnia 2021 r., III CZP 40/20). Powyższe oznacza, że najbliższa sposobność do skorzystania z tej instytucji pojawi się dopiero po rozpoznaniu sprawy przez sędziego zawodowego konstytuującego wówczas sąd I instancji (Sąd Rejonowy dla m. st. Warszawy w Warszawie). Ale, nie mam wątpliwości, że gdy już się pojawi, mało jest spraw rejestrowych, w których pogląd prawny Sądu Najwyższego powinien mieć znaczenie decydujące.

Jeżeli doszło do wpisu, zgodnie z żądaniem wnioskodawcy, wówczas orzeczenie referendarza sądowego zarządzające wpis pozostaje w mocy do chwili rozpatrzenia skargi przez sędziego zawodowego. Sędzia wymierza wówczas sprawiedliwość jako sąd rejonowy rozpoznający sprawę jako sąd pierwszej instancji. Rozpoznając sprawę, sąd wydaje postanowienie, w którym zaskarżone orzeczenie i dokonany na jego podstawie wpis zmienia albo utrzymuje w mocy, albo uchyla w całości lub w części i w tym zakresie wniosek oddala bądź odrzuca, względnie postępowanie umarza. Taka sytuacja znajdzie zastosowanie w odniesieniu do orzeczenia referendarza Sądu Rejonowego w Katowicach, który wpisał do Krajowego Rejestru Sądowego otwarcie likwidacji spółki zarządzającej Polskim Radiem Katowice.

Pozostało 86% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Opinie Prawne
Ewa Łętowska: Złudzenie konstytucjonalisty
Opinie Prawne
Robert Gwiazdowski: Podsłuchy praworządne. Jak podsłuchuje PO, to już jest OK
Opinie Prawne
Antoni Bojańczyk: Dobra i zła polityczność sędziego
Opinie Prawne
Tomasz Pietryga: Likwidacja CBA nie może być kolejnym nieprzemyślanym eksperymentem
Opinie Prawne
Marek Isański: Organ praworządnego państwa czy(li) oszust?