Wśród medialnej wrzawy wokół książęcego ślubu w Londynie i w atmosferze powszechnego oczekiwania na papieską beatyfikację w Rzymie media niemal nie zwróciły uwagi na podpisanie przez prezydenta 29 kwietnia nowego kodeksu wyborczego. Jest to ustawa sumująca wcześniejsze rozproszone akty prawne dotyczące rozmaitych typów wyborów. Bronisław Komorowski zatwierdził ją z godną uwagi szybkością – już nazajutrz po odrzuceniu przez Sejm ostatnich senackich poprawek.
Najważniejszym zapisem kodeksu jest art. 4 § 2. Głosi on, że "organ zarządzający wybory może postanowić, że głosowanie w wyborach przeprowadzone zostanie w ciągu dwóch dni".