Nowa Lewica dorzuca trochę lewicowych przypraw do konserwatywno-liberalnej polityki KO, a Partia Razem jest garstką ludzi dobrej woli bez pomysłu, jak zwabić na swoją stronę sfrustrowanych rodaków. Brak wyobraźni jest zresztą problemem całej europejskiej lewicy.
Premier Wielkiej Brytanii Andy Burnham nadzieją Nowej Lewicy
Jaskółka nadziei pojawiła się w Wielkiej Brytanii, gdzie władzę objął Andy Burnham zapowiadający najgłębszą zmianę modelu rządzenia od czterech dekad. W latach osiemdziesiątych władza polityczna została scentralizowana, a władza ekonomiczna sprywatyzowana. Burnham zamierza odwrócić tę logikę.
Jego przeciwnicy kpią, że rewolucji nie robi się poprzez tańsze bilety autobusowe czy ulgi podatkowe dla lokalnych pubów. Gdyby jednak nowy rząd rozpoczął od kosztownych programów socjalnych, zostałby oskarżony o fiskalną nieodpowiedzialność. Tymczasem istotą projektu Burnhama nie jest zwiększanie wydatków publicznych, lecz zmiana sposobu ich wydawania.
Kluczowym elementem tej strategii jest decentralizacja. Kompetencje polityczne i budżetowe mają zostać przekazane regionom, miastom i społecznościom lokalnym. To one najlepiej znają własne problemy, potencjał gospodarczy i potrzeby mieszkańców. Decyzje nie powinny zapadać wyłącznie w gabinetach londyńskich ministerstw, lecz również w Leeds czy Manchesterze. Państwo nie znika, ale przestaje być jedynym ośrodkiem sprawczości.
Czytaj więcej
Nowy premier Andy Burnham zapowiada największą zmianę w polityce kraju od 40 lat. Ma polegać na zerwaniu z liberalną rewolucją zapoczątkowaną przez...
Sieci współpracy są bardziej elastyczne niż scentralizowane administracje
Tu kryje się rewolucyjny wymiar tej propozycji. W epoce cyfrowej tradycyjne, hierarchiczne instytucje ustępują miejsca sieciom współpracy. Miasta, regiony, NGOsy i firmy potrafią szybciej reagować na wyzwania niż scentralizowane administracje. Sieci są bardziej elastyczne, mniej zbiurokratyzowane i bliższe obywatelom. Jeśli państwo ma odzyskać skuteczność, musi nauczyć się z nimi współpracować.
Drugim filarem nowoczesnego państwa powinno być wzmacnianie współpracy ponadnarodowej. Niestety Wielka Brytania opuściła UE, a inne organy ponadnarodowe pozostają pod nieustannym ostrzałem polityków utożsamiających suwerenność z samowolą.
Jeżeli Burnham zwiększy sprawiedliwość społeczną, poprawi efektywność wydatków publicznych i zachęci przedsiębiorców do większej odpowiedzialności za dobro wspólne, to będzie to lekcja także dla Polski.
Czytaj więcej
Partia Pracy odrabia straty do prowadzącej w sondażach Reform UK, a nowo mianowany premier Andy Burnham zyskał największą popularność wśród brytyjs...
Polska lewica nie odzyska znaczenia dzięki zmianie liderów, fuzjom organizacyjnym czy ostrzejszej retoryce. Lewica potrzebuje wizji lepszej Polski.