W 1929 roku w Związku Radzieckim zakazano obchodzenia świąt Bożego Narodzenia. Sześć lat później sowiecki dyktator Józef Stalin najwyraźniej uznał, że „ktoś musi” spełniać marzenia i przedstawił rodakom Dziadka Mroza, który zasłonił sobą dotychczasową tradycję chrześcijańską.
Dzisiaj grubszy starszy pan w czerwonym stroju i z białą brodą najwyraźniej odszedł w Rosji już na drugi plan. Zastąpił go Władimir Putin. Gospodarz Kremla chce, by Rosjanie jemu powierzali swoje marzenia. Wybierze te, które mu pasują.