Reklama

Jędrzej Bielecki: Paraliż Francji służy Marine Le Pen

Coraz więcej Francuzów jest przekonanych, że potrzeba w kraju rewolucji. Dokładnie takiej, jaką proponuje im skrajna prawica.
Emmanuel Macron

Emmanuel Macron

Foto: REUTERS/Sarah Meyssonnier

Rozwiązując niespodziewanie Zgromadzenie Narodowe trzy miesiące temu, prezydent Emmanuel Macron tłumaczył, że konieczne jest „wyjaśnienie”, kogo u władzy najchętniej widzą jego rodacy. Czerwcowe wybory do Parlamentu Europejskiego wygrało bowiem Zjednoczenie Narodowe, uzyskawszy dwukrotnie lepszy wynik niż lista liberałów od prezydenta. Chodzi jednak o głosowanie, które niewielu traktuje nad Sekwaną poważnie. Macron liczył więc, że gdy przyjdzie do desygnowania krajowych deputowanych, jego rodacy „otrząsną się” i zachowają się „odpowiedzialnie”.

Pozostało jeszcze 83% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama