Estera Flieger: Róbmy politykę – budujmy CPK i elektrownię atomową

Do wyborów samorządowych 14 lat temu Platforma Obywatelska szła pod hasłem „Nie róbmy polityki, budujmy mosty”. Warto żądać niemożliwego i od polityków wymagać dziś robienia polityki.

Publikacja: 18.01.2024 20:17

86 proc. Polaków popiera budowę elektrowni jądrowej (IBRiS dla „Rzeczpospolitej” z listopada 2022 r.

86 proc. Polaków popiera budowę elektrowni jądrowej (IBRiS dla „Rzeczpospolitej” z listopada 2022 r.)

Foto: AdobeStock

Dawne hasło PO „Nie róbmy polityki, budujmy mosty”, na czynniki pierwsze rozłożył dr Tomasz Markiewka w książce „Gniew”, oceniając jako wyraz „antypolitycznej paranoi”. Jego autorzy przyjęli, że skoro polityka to słowo, które Polakom źle się kojarzy, „najskuteczniejszym sposobem jej robienia jest więc udawanie, że robimy coś innego”. W konsekwencji – wylicza Markiewka – „niechęć do polityki przeniknęła samą politykę”, niosąc za sobą dwa zagrożenia: technokrację, „ciepłą wodę w kranie”; oraz lukę, bo jeśli nie państwo i polityka, to wolny rynek, a ten nie zastąpi ideału określonych instytucji publicznych, czyli trwałych i cieszących się powszechnym zaufaniem.

Znakomita okazja, by politykę odzyskać

W Encyklopedii PWN czytamy, że „w rozumieniu potocznym polityka oznacza: umiejętność sprawowania władzy publicznej; działania rządu; zdolność mobilizowania członków zbiorowości do wspólnego wysiłku na rzecz celów społecznych i zyskiwania ich posłuchu dla decyzji władzy; umiejętność skutecznej realizacji wyznaczonych celów społecznych w podzielonym, zróżnicowanym społeczeństwie”. Zamiast więc wrzucać złotówkę do słoika za każdym razem, kiedy użyje się słowa „polityka” (tak niektórzy walczą z przeklinaniem, karcąc siebie czy współpracowników), lepiej spróbować politykę odzyskać. Nadarza się ku temu znakomita okazja.

Czytaj więcej

Pomorscy politycy chcą przenieść atom z Choczewa do Żarnowca. A termin minął

Nowa telewizja publiczna – co punktują w mediach społecznościowych eksperci – w daleki od obiektywizmu sposób prezentuje temat budowy Centralnego Portu Komunikacyjnego. Jakby tego było mało, nowa wojewoda pomorska Beata Rutkiewicz zasugerowała zmianę lokalizacji pierwszej elektrowni jądrowej w Polsce, co opóźniłoby realizację inwestycji o kolejne długie lata. A wydawać by się mogło, że opowieść o dużych inwestycjach powinna być domeną liberałów, jak za Euro 2012. Zresztą złośliwi przypominają Platformie, że to ona na długo przed PiS wymyśliła coś na kształt CPK.

Polacy chcą i atomu, i CPK

86 proc. Polaków popiera budowę elektrowni jądrowej (IBRiS dla „Rzeczpospolitej” z listopada 2022 r.), a 51 proc. badanych (United Surveys dla „DGP” i RMF FM z listopada 2023 r.) chce dokończenia CPK. To głosy za bezpieczeństwem i niezależnością energetyczną oraz możliwościami, które otworzy największy w tej części Europy węzeł transportowy. Warto więc żądać niemożliwego, i od polityków nie oczekiwać dziś niczego innego niż robienia polityki.

Czytaj więcej

Atom z rekordowym poparciem Polaków. Uwierzyli w niższe rachunki za prąd
Opinie polityczno - społeczne
Marek Kozubal: Nie każdy nominat Piotra Glińskiego jest zły
Materiał Promocyjny
Tajniki oszczędnościowych obligacji skarbowych. Możliwości na różne potrzeby
Opinie polityczno - społeczne
Michał Kolanko: Koalicja w Sejmie zdała pierwszy tak poważny egzamin
Opinie polityczno - społeczne
Estera Flieger: To nie jest kraj dla lewicy
Opinie polityczno - społeczne
Jan Romanowski: Młodzi w wyborach samorządowych 2024 wystawili rządowi żółtą kartkę
Materiał Promocyjny
Naukowa Fundacja Polpharmy ogłasza start XXIII edycji Konkursu o Grant Fundacji
Opinie polityczno - społeczne
Przemysław Prekiel: Klęska Lewicy w wyborach samorządowych 2024. Jej liderzy nadal niczego nie rozumieją