Reklama

Michał Szułdrzyński: Rząd miał rację, ale nie we wszystkim

To, że Polska – niestety – nie myliła się co do intencji Putina, nie znaczy, że w sporze z Brukselą może mieć czyste sumienie.
Zachowanie Węgier i Viktora Orbána (na zdjęciu z Mateuszem Morawieckim) z każdym kolejnym dniem rosy

Zachowanie Węgier i Viktora Orbána (na zdjęciu z Mateuszem Morawieckim) z każdym kolejnym dniem rosyjskiej agresji pokazuje, że Budapeszt nie był romantycznym, bezinteresownym sojusznikiem Polski.

Foto: PAP/Leszek Szymański

Po brutalnej agresji Rosji na Ukrainę coraz częściej pojawia się po prawej stronie sceny politycznej wezwanie, by „Unia Europejska natychmiast zakończyła” spór z Warszawą. Zwolennicy tej tezy argumentują, że przecież okazało się, iż to Polska miała rację, jeśli idzie o Rosję, a zatem nasza moralna wyższość powinna Unię skłonić do przestania „prześladowań” polskiego rządu. Takie sądy pojawiają się szczególnie w okolicach prawej flanki obozu władzy, ziobrystów czy środowisk kojarzonych z narodowcami.

Pozostało jeszcze 89% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama