Reklama

Muzeum Holokaustu i sporny barak - Piotr Semka

Muzealnicy z Waszyngtonu wybrali metodę faktów dokonanych, a nie negocjacji z władzami Muzeum Auschwitz-Birkenau. To musi budzić głęboki sprzeciw – twierdzi publicysta
Piotr Semka

Piotr Semka

Foto: Fotorzepa, Kuba Kamiński kkam Kuba Kamiński Kuba Kamiński

Żądanie Muzeum Auschwitz-Birkenau zwrotu połowy obozowego baraku wypożyczonego w 1989 roku przez Muzeum Holokaustu w Waszyngtonie wywołało w Polsce spory rozgłos. Jak zwykle w takich drażliwych sporach pojawiły się różne głosy na temat tego, jak rozwiązać spór.

Najbardziej pryncypialne stanowisko zajął szef muzeum Piotr M. A. Cywiński. Wskazuje on, że połowa baraku została wypożyczona w ważnym dla Polski roku 1989 r. tworzącemu się dopiero Muzeum Holokaustu w Waszyngtonie. W umowie wyraźnie zaznaczono, że chodzi o wypożyczenie obiektu muzealnego. W wywiadzie dla „Gazety Wyborczej" Cywiński zaznacza, że umowa o przedłużonym wynajmie obiektu obowiązywała do 2009 r. „Od tego czasu dopominamy się o zwrot baraku. W międzyczasie zmieniło się w Polsce prawo, które mówi, że każdy wypożyczony z Polski eksponat musi wrócić do kraju najdalej po pięciu latach".

Pozostało jeszcze 91% artykułu

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama