Nikt nie oczekiwał, że negocjacje rządu Donalda Tuska z Kościołami w sprawie likwidacji Funduszu Kościelnego okażą się tak długie i trudne. Rząd reprezentowany przez Michała Boniego, szefa Ministerstwa Administracji i Cyfryzacji, forsuje w miejsce dotacji z funduszu odpis z PIT na poziomie 0,3 proc. Kościół katolicki i inne związki wyznaniowe oczekują możliwości odpisywania 1 proc.
Liczne media przedstawiają to jako efekt chciwości katolickich hierarchów, zapominając, że przy stole rokowań siedzą też przedstawiciele innych Kościołów. Mało kto też zauważa, jak rewolucyjny jest eksperyment oparcia finansów kościelnych na odpisach wiernych.