Od kilku lat w pierwszych dniach stycznia inicjujemy w „Rzeczpospolitej" debatę nad wprowadzeniem Polski do strefy euro, do czego nasz kraj zobowiązał się w traktacie akcesyjnym. W tym roku sprawa wydaje się pilniejsza niż w przeszłości. Nie tylko dlatego, że powoli będzie gasła koniunktura, która dała naszej gospodarce w ostatnich latach wyjątkowo dobrą prosperity z ponad 5-proc. wzrostem PKB, a zdaniem lwiej części ekonomistów i przedstawicieli biznesu przyjęcie euro byłoby dodatkowym czynnikiem wzrostu. Także, a może przede wszystkim, w związku z nadchodzącym sezonem wyborczym.