Jakub Karnowski, którego walne zgromadzenie akcjonariuszy PKP SA wybrało wczoraj na prezesa nowego, okrojonego do trzech osób zarządu spółki, nie był dotychczas związany z koleją.
Ma natomiast spore doświadczenie w zarządzaniu finansami, co – zdaniem ministra transportu Sławomira Nowaka – będzie bardzo ważne przy restrukturyzacji kolei.
Karnowski był przez lata bliskim współpracownikiem Leszka Balcerowicza. Pracował jako doradca szefa NBP, gdy Balcerowicz był prezesem. Współpracował z nim również wcześniej jako doradca wicepremiera i ministra finansów. Współpracę kontynuują na płaszczyźnie naukowej w Katedrze Międzynarodowych Studiów Porównawczych w Szkole Głównej Handlowej w Warszawie. Porównania z Leszkiem Balcerowiczem narzucają się więc same i pytanie, czy Jakub Karnowski przeprowadzi na kolei rewolucję na miarę transformacji Balcerowicza, wydaje się jak najbardziej uzasadnione.
Do PKP nowy prezes przechodzi prosto z instytucji finansowej – PKO TFI, gdzie również pełnił funkcję prezesa. W trakcie kadencji Karnowskiego rozpoczętej w 2008 r. PKO BP odkupiło 25 proc. udziałów w PKO TFI od grupy Credit Suisse. Bank został jedynym właścicielem towarzystwa, a PKO TFI przejęło zarządzanie funduszami inwestycyjnymi od dotychczasowego udziałowca. Aktywa TFI przekraczają 8 mld zł, co daje 7-proc. udział w polskim rynku funduszy i piąte miejsce na liście największych TFI w kraju.
Jedną z głównych zasług Karnowskiego było stworzenie zespołu ekspertów, którzy poprawiliby nie najlepsze stopy zwrotu funduszy inwestycyjnych zarządzanych wcześniej przez Credit Suisse. Sądząc po poprawie wyników oraz ich coraz wyższych miejscach TFI w rankingach – z powodzeniem wywiązali się z zadania.
– Rzeczywiście poprawa nastąpiła – przyznaje przedstawiciel konkurencyjnego TFI. – Jednak przez te trzy i pół roku Karnowski mógł bardziej zaistnieć na rynku funduszy. Moim zdaniem w PKO TFI jest jeszcze sporo do zrobienia, a wynikom jeszcze sporo brakuje do czołówek rankingów.
– Przyszedł spoza branży TFI i odchodzi do innej branży. Zanim zajął się funduszami, miał jednak doświadczenie finansowe, tymczasem do zarządzania takim molochem jak PKP potrzeba czegoś więcej – mówi członek zarządu innego TFI.
Tyle od konkurencji. – Karnowski jest bardzo dobrym organizatorem i prawdziwym tytanem pracy, do tego nie boi się podejmować niepopularnych decyzji – mówi jego bliski współpracownik. – Kuba Karnowski sprawdził się w TFI jako zaangażowany i profesjonalny menedżer, który przywiązuje wagę do dobrej komunikacji z zespołem i bardzo konsekwentnie dąży do celu – mówi Paweł Borys, dyrektor zarządzający ds. strategii inwestycji w PKO BP, członek rady nadzorczej PKO TFI.
Wśród bardziej życzliwych głosów nie brak również opinii, że porządek na kolei może zrobić wyłącznie ktoś niezwiązany z tym środowiskiem.