W „Rzeczpospolitej" z 22 stycznia 2021 r. ukazał się tekst, z którego tytułu dowiadujemy się, że oto „Fala mrozów podnosi ceny prądu". Oczywiście, to nie mrozy podnoszą ceny prądu, lecz zarządy kartelu państwowych firm dominujących w sektorze wytwarzania i dystrybucji energii elektrycznej (w skrócie elektroenergetyka), działających w „porozumieniu" z państwowym urzędem regulacyjnym.

Powszechnie sądzi się, że podwyżki cen prądu są niezbędne dla zapewnienia stosownej rentowności sektorowi elektroenergetyki. Innym sugerowanym uzasadnieniem tych podwyżek jest deficytowa sytuacja górnictwa węglowego, głównego dostarczyciela surowca dla elektroenergetyki.

Wielokroć dowodziłem już, że rentowność elektroenergetyki jest „ekstraordynaryjnie" wysoka („Rzeczpospolita" z 25 października 2019 r. i 24 listopada 2020 r. oraz „Dziennik Gazeta Prawna" z 13 stycznia 2021 r.) – nawet przyjmując, że elektrownie płacą za węgiel krajowy dużo więcej niż za węgiel importowany. Co więcej, nawet gdyby – z jakichś względów – elektroenergetyka czuła się zobowiązana do pokrywania strat krajowego górnictwa węglowego, to i tak opływałaby ona w dziesiątki miliardów złotych zysku netto!

Fakt ten ilustruje wykres obok.

Autor jest emerytowanym pracownikiem Wiedeńskiego Instytutu Międzynarodowych Porównań Gospodarczych