Co z prywatyzacją

W ostatnim tygodniu oprócz dosyć nieprzyjemnych spadków na GPW, które mogą być początkiem większej korekty, byliśmy też świadkami dość poważnych deklaracji minister pracy o rozmontowaniu systemu emerytalnego

Publikacja: 04.11.2009 02:58

Robert Garnczarek członek zarządu Axa PTE

Robert Garnczarek członek zarządu Axa PTE

Foto: Rzeczpospolita

Pomysł rządowy zakłada obniżenie składek w II filarze z ponad 7 do 2 proc. i przekazanie tak uzyskanej kwoty do ZUS.

Skutki takiej decyzji mogą być katastrofalne nie tylko dla samych emerytów, ale i dla międzynarodowego wizerunku Polski. Uważam, iż przy okazji tego diabelskiego pomysłu warto zwrócić uwagę na jeszcze jeden jego aspekt – zagrożenie dla bardzo ambitnych planów prywatyzacyjnych Ministerstwa Skarbu na 2010 rok.

Temat może być szczególnie interesujący dla inwestorów giełdowych, którzy oprócz fundamentów zwracają też baczną uwagę na analizę przepływów, czyli proporcję gotówki dostępnej do zainwestowania w akcje do potencjalnej podaży papierów w zapowiedzianych ofertach. Prawdopodobne ograniczenie wpływów do funduszy emerytalnych z szacowanych 22 mld do ok. 6 mld zł oznacza, iż plany prywatyzacji na rok przyszły trzeba będzie ustalać od nowa.

Nie jest możliwe sprzedanie za pośrednictwem giełdy majątku wielkości ponad 25 mld zł na rynku, gdzie jedynymi ”kupującymi” są OFE. Nie oszukujmy się – tylko OFE dysponowałyby niezbędnymi środkami. Szansą na powodzenie ofert państwa mogą być też środki funduszy inwestycyjnych. Jednak szansa, że do funduszy akcyjnych napłynie w 2010 r. co najmniej 15 mld zł, jest znikoma.

Szacowanie szans na pozytywne zakończenie prywatyzacji w 2010 r. oparte na sukcesie oferty PGE jest błędem. Bo inwestorzy instytucjonalni przywiązują wagę m.in. do udziałów benchmarkowych, czyli np. na podstawie docelowego udziału akcji PGE w WIG podejmują decyzję, w jakim stopniu mogą się zaangażować. Kolejny pakiet akcji PGE nie będzie miał tak istotnego wpływu na udział w benchmarkach.

Oczywiście zawsze można mieć nadzieję, że inwestorzy zagraniczni wykupią całą resztę. Przy czym w świetle ostatniej próby sprzedaży akcji Enei wcale nie jestem o tym przekonany. „Zagranica” w tym samym czasie analizuje oferty z innych rynków i wybiera te, które w średnim horyzoncie inwestycyjnym przyniosą najbardziej korzystną relację zysku do ryzyka.

[i]Autor jest członkiem zarządu Axa PTE[/i]

Pomysł rządowy zakłada obniżenie składek w II filarze z ponad 7 do 2 proc. i przekazanie tak uzyskanej kwoty do ZUS.

Skutki takiej decyzji mogą być katastrofalne nie tylko dla samych emerytów, ale i dla międzynarodowego wizerunku Polski. Uważam, iż przy okazji tego diabelskiego pomysłu warto zwrócić uwagę na jeszcze jeden jego aspekt – zagrożenie dla bardzo ambitnych planów prywatyzacyjnych Ministerstwa Skarbu na 2010 rok.

Opinie Ekonomiczne
Maciej Miłosz: Z pustego i generał nie naleje
Opinie Ekonomiczne
Polscy emeryci wracają do pracy
Opinie Ekonomiczne
Żeby się chciało pracować, tak jak się nie chce
Opinie Ekonomiczne
Paweł Rożyński: Jak przekuć polskie innowacje na pieniądze
Materiał Promocyjny
Tech trendy to zmiana rynku pracy
Opinie Ekonomiczne
Dlaczego warto pomagać innym, czyli czego zabrakło w exposé ministra Sikorskiego
Materiał Partnera
Polska ma ogromny potencjał jeśli chodzi o samochody elektryczne