Coraz więcej drobnych firm zdaje sobie sprawę, jak duże oszczędności może przynieść racjonalne zarządzanie posiadanymi samochodami. – Racjonalna polityka flotowa, nawet jeśli obejmuje zaledwie kilkanaście samochodów, może przynieść oszczędności na poziomie jednej trzeciej kosztów – mówi Tomasz Siwiński, szef branżowego magazynu „Fleet". Takie efekty daje zsumowanie prostych kroków: od wyboru odpowiednich samochodów poprzez taki sposób zakupu, który pozwala uzyskać rabaty nie tylko od ceny auta, ale także na jego serwisowanie, po kontrolę wykorzystania aut przez pracowników.
Czym kierować się przy wyborze samochodu? Bardzo istotne są jego walory praktyczne. Niezawodność ważniejsza jest w większym stopniu niż w dużych flotach. Te ostatnie mają bowiem wynegocjowane w serwisach lub firmach ubezpieczeniowych samochody zastępcze pozwalające zachować ciągłość pracy. W firmach małych samochody zapasowe są rzadkością. Przed zakupem warto także sprawdzić, np. poprzez Eurotax, jaką wartość będzie miał wybierany samochód po upływie kilku lat.
Gdzie kupować? Kontrakty na duże floty podpisywane są na poziomie importerów. Auta do małych flot kupowane są u dilerów. Duże znaczenie dla wynegocjowania obniżek mają lokalne układy biznesowe: rozpoznawalność przedsiębiorstwa czy znajomość z lokalnym dilerem. Może się zdarzyć, że małe przedsiębiorstwo negocjuje zakup bezpośrednio z importerem: wtedy ten ostatni może wskazać konkretny punkt dilerski, niekoniecznie w miejscu działalności kupującego, ale przeznaczony do sprzedaży flotowej.
Jak kupować? Niekorzystne jest rozrzucenie zakupów aut w okresie kilku miesięcy. Kumulowanie zakupów kilku sztuk jednej marki pozwala uzyskać rabaty, na jakie nie ma szans przy zakupie jednego auta. Można wtedy wynegocjować także korzystne zasady serwisowania. W przypadku niektórych importerów wystarczą już dwa – trzy samochody, by firma otrzymała rabat flotowy. Taka sytuacja jest podyktowana spadkiem popytu na rynku motoryzacyjnym, ale sprzedający mogą uzależniać bonusy np. od tego, czy klient wcześniej kupował auta danej marki.
Podobne reguły obowiązują przy ubezpieczeniach. Ograniczenie się do jednej firmy ubezpieczeniowej daje możliwość negocjowania korzystniejszych stawek.
Jak zarządzać flotą? W małych flotach nie potrzeba fleet managera. Zarządzanie parkiem liczącym do 20 samochodów można powierzyć w ramach dodatkowych obowiązków operatywnej sekretarce czy dyrektorowi finansowemu. Warto natomiast skorzystać z oprogramowania pomagającego w zarządzaniu flotą. Nie trzeba tu dedykowanych programów stosowanych w dużych firmach – są bardzo kosztowne. Często wystarczą proste aplikacje przekazywane bezpłatnie np. przez emitentów kart paliwowych lub dostawców usług finansowych. Pozwalają zaplanować przeglądy, zakupy materiałów eksploatacyjnych itd.
Masz pytanie, wyślij e-mail do redaktora sekcji „Pieniądze i biznes" Andrzeja Krakowiaka a.krakowiak@rp.pl
Poradnik „Rzeczpospolitej"
Jak racjonalnie organizować flotę
1. Małe firmy z reguły kupują auta lub korzystają z leasingu finansowego. Tymczasem przedsiębiorstwa sektora car fleet management zaczęły już oferować leasing operacyjny z pełną obsługą także drobnym przedsiębiorcom. Atutem takiego długoterminowego wynajmu jest pełna przewidywalność kosztów, szczególnie przydatna w czasie kryzysu gospodarczego.
2. Niewielkie firmy, zwłaszcza te prowadzące działalność sezonową, mogą powiększać flotę samochodów w zależności od bieżących potrzeb. Takie przedsiębiorstwa coraz częściej korzystają z wynajmu krótko- lub średnioterminowego.
3. Kupując samochody, korzystnie jest ograniczać liczbę marek i kumulować zakupy u jednego dilera i w jednym czasie dla uzyskania wyższych rabatów.
4. Jeden ubezpieczyciel może zaoferować dla większej liczby samochodów tańsze i korzystniejsze polisy.