Dzisiaj na pierwszych stronach polskich gazet po prostu musi królować śledztwo Komisji Europejskiej śledztwa przeciwko Google w sprawie domniemanego łamania zasad konkurencyjności. W „Rzeczpospolitej" bardzo interesująca infografika pokazująca jak „wujek Google" zbiera dane o nas, użytkownikach internetu i zamienia je w pieniądze z reklam. Oprócz tego dwie strony raportu o innych grzechach wielkiej wyszukiwarki i o aspektach prawnych śledztwa.
W „Financial Times" sugestia, że Komisja Europejska się dopiero rozkręca i po Google na baczności powinni się mieć inni monopoliści i quasimonopoliści z rosyjskim Gazpromem na czele.
Cały świat zastanawia się, kim jest i kogo reprezentuje młoda dama, która wczoraj w trakcie konferencji prasowej EBC wskoczyła na stół prezydialny i obsypała prezesa Draghiego antysystemowymi ulotkami. Profil Josephine Witt na Facebooku zyskał od wczoraj ponad 3 tys. obserwujących. Tam też znajdą Państwo jej manifest, który w dość nietypowy sposób raczyła przekazać nieco wystraszonemu Draghiemu.
Wszędzie znajdą Państwo informacje o zapowiedzianym odejściu trenera Borussii. Kto po Kloppie zastanawiają się i „Rzeczposplita", i „Wyborcza", i prasa zachodnia.
W brytyjskim „Guardianie" ciekawa informacja, która jest zapowiedzą ostrego sporu o małżeństwa gejowskie mogącego zdominować wybory prezydenckie w USA. Hillary Clinton która w tym tygodniu zapowiedziała start w wyborach, nagle zmieniła poglądy w sprawie związków osób tej samej płci. Dotychczas twardo popierała zasadę, że o ich uznaniu przez państwo decydują poszczególne stany. Teraz chce, by „równość małżeństw" została zaprowadzona odgórnie, na poziomie federalnym.
A skoro o USA mowa, warto przeczytać o małym śmigłowcu, który bez zezwolenia wylądował na trawniku przed Białym Domem.
Wróćmy do Polski. Rzadko udziela wywiadów Jerzy Hausner, dziś członek Rady Polityki Pieniężnej, a w przeszłości m.in. wicepremier i minister gospodarki oraz pracy. Ale jak już da się namówić na rozmowę, to robi się ciekawie. W dzisiejszej „Rzeczpospolitej" smaga polityków biczem krytyki za to, że choć polska gospodarka radzi sobie, to jednak rośnie coraz wolniej, bo nie wysilili się, aby rozwiązać dobrze zdiagnozowane problemy. Politycy, pobudka!