Reklama
Rozwiń
Reklama

Chciwość wyceniana w bitcoinach

Niemal 20-krotna przebitka w tym roku i ponad 60-krotna w ciągu trzech lat. To wystarczy, aby zainteresować tematem niemal każdego. Chodzi o założoną przez bliżej nieznaną grupę osób kryptowalutę bitcoin, czyli teoretyczny zapis komputerowy, a oficjalnie: internetową, ogólnoświatową walutę, którą może handlować każdy, kto jest w sieci, o każdej porze dnia.
Chciwość wyceniana w bitcoinach

Foto: Bloomberg

Wspomniana powszechna dostępność w połączeniu z postępem technologicznym (tutaj: przenoszeniem kolejnych sfer życia do internetu) oraz rosnący kurs z kolejnymi rekordami robią swoje. Ta wybuchowa mieszanka niebezpiecznie wabi, wciąga do gry (nie jest to żadna inwestycja) kolejną rzeszę osób, zwłaszcza młodych, żądnych szybkich i łatwych zysków, które niestety nie przeżyły jeszcze żadnego kryzysu i nie pamiętają ani spekulacji na globalnym rynku nieruchomości z lat 2005–2007, ani bańki internetowej z 2000 r. (choć w tych przypadkach istniały przynajmniej jakieś fundamenty). Niestety, całe to zjawisko przypomina zwykłą ogólnoświatową piramidę bazującą na ludzkiej chciwości i naiwności. Dopóki są kolejni chętni do gry, zabawa trwa. Kiedyś jednak się skończy i – jak to zwykle bywa przy takich bańkach – najwięcej straci rzesza zwykłych drobnych graczy.

-50% na pakiet subskrypcji RP.PL z NYT!

Skorzystaj z wiosennej promocji i ciesz się dwoma dostępami do najbardziej zaufanych źródeł informacji.

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Kliknij i przejdź do szczegółów

Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama