Polityka historyczna wymaga zmapowania – zrozumienia zależności pomiędzy nią a szeregiem innych polityk. Jako praktyka jest niczym nowym, ale samo pojęcie funkcjonuje w debacie publicznej od raptem dwóch dekad. W obecnych realiach – a kształtuje je sytuacja geopolityczna – założenia sprzed dwudziestu lat wymagają modyfikacji.
„Pracownik pokolenia Z” to popularny straszak. Ale jeśli ktoś ma wyprowadzić Polaków z mentalnych lat 90. i zerwać z „kulturą za...suwania” to młodzi.