Wołodymyr Zełenski ze łzami w oczach opowiadał o Buczy, rosyjskich zbrodniach i rozmowach z Donaldem Trumpem. Wywiad u Stevena Bartletta obejrzały miliony. Ukraiński prezydent pokazał ludzką twarz, ale jego słowa o nazizmie rodzą pytania o ukraiński kult UPA.
Brak instynktu samozachowawczego, który widzimy dziś pod Trybunałem Konstytucyjnym, wcale mnie nie dziwi. Jeśli spojrzymy na historię naszej kochanej Ojczyzny, to popuszczaniu pasa praworządności często towarzyszył samozachwyt oraz radość psucia. W Polakach znowu budzi się sarmatyzm.