W projekcie rozporządzenia, mającego wprowadzić zakaz przepisywania leków przeciwbólowych przez teleporadę, na etapie prekonsultacji wśród objętych zakazem substancji znalazła się medyczna marihuana – co wynika z informacji, jakie od Naczelnej Izby Lekarskiej uzyskała redakcja portalu rynekzdrowia.pl. W projekcie wymieniona została lista substancji, które przepisać zdalnie będzie mógł tylko lekarz podstawowej opieki zdrowotnej (POZ). Jak się okazuje, z najnowszej wersji projektu zniknął jednak zakaz przepisywania marihuany.
Czytaj więcej
Z odpowiedzialności za prowadzenie pojazdu pod wpływem np. marihuany nie zwalnia automatycznie to, że była ona przepisana przez lekarza. Na tym jed...
Marihuana jednak na teleporadę? Walka z nadużywaniem receptomatów
Projekt rozporządzenia uwzględniający zakaz przepisywania medycznej marihuany trafił w ramach prekonsultacji do Naczelnej Izby Lekarskiej (NIL). Pozostałe substancje, których przepisywanie ma być ograniczone, to sześć różnych opioidów:
- fentanyl,
- morfina,
- oksykodon,
- tramadol,
- tapentadol,
- buprenorfina.
Jak się jednak okazuje, z najnowszej wersji projektu zniknęła marihuana. Wzbudziło to zaskoczenie i reakcję Naczelnej Izby Lekarskiej, która w ramach prekonsultacji zaopiniowała pozytywnie poprzednią wersję projektu.
– Projekt rozporządzenia oddany do konsultacji publicznych różni się od tego, który ocenialiśmy w ramach prekonsultacji. Chcemy wiedzieć, dlaczego z listy substancji objętych obostrzeniami usunięto marihuanę. Przecież największy biznes tzw. receptomaty robią właśnie na tej substancji, a nie np. na fentanylu – mówi w rozmowie z portalem rynekzdrowia.pl Jakub Kosikowski, rzecznik prasowy NIL.
Polacy masowo kupują marihuanę. Czy zmiana w projekcie to efekt lobbingu firm?
Z ustaleń portalu rynekzdrowia.pl wynika, że Polacy w bardzo dużych ilościach kupują marihuanę w aptekach. W 2023 roku apteki sprzedały w sumie 4,6 tony narkotyku – o 3,5 tony więcej niż w roku 2022. Ponadto, jak postuluje NIL, takie niekontrolowane kupowanie przez pacjentów marihuany powoduje, że zaczyna brakować jej dla faktycznie potrzebujących pacjentów.
Tym bardziej dziwi więc zmiana w treści projektu dokonana przez ministerstwo zdrowia. Jak spekuluje portal rynekzdrowia.pl, zmiana ta może być efektem lobbingu sprzedawców i producentów marihuany, których biznes w ostatnich latach zaliczyć miał duże zyski.
Na piątek 23 sierpnia Naczelna Izba Lekarska planuje przesłanie oficjalnego stanowiska do ministerstwa zdrowia.
Czytaj więcej
Dopuszcza się uprawę marihuany do celów medycznych w Polsce – zarówno przez indywidualnych hodowców, jak i rolników i przedsiębiorców – stanowi jed...