Izabela Leszczyna przyznała, że określenie największego problemu w zdrowiu zależy od perspektywy, a każdy minister zdrowia będzie mierzył się z presją, „że pieniędzy będzie za mało”.
Izabela Leszczyna o najpilniejszych kwestiach w opiece zdrowotnej w Polsce
Była ministra zdrowia, zapytana o to, w jaki sposób zapełnić lukę na leczenie w wysokości od 16 do 20 mln zł, zwróciła uwagę na dwie – jej zdaniem – najpilniejsze kwestie. Pierwszą z nich jest pilna konieczność konsolidacji szpitali i związana z nią tzw. ustawa o ratowaniu szpitali:
- Wszyscy – i organy prowadzące szpitale, i medycy – muszą zrozumieć, że trzeba zmienić tę kostyczną, zabetonowaną sieć szpitali. To nie oznacza likwidowania szpitali, ale naprawdę uszycia ich na miarę potrzeb.
Natomiast druga pilna kwestia to, w ocenie byłej ministry zdrowia, ustawa o minimalnym wynagrodzeniu medyków – mniejsza dynamika wzrostu i przełożenie podwyżek na styczeń.
Czytaj więcej
Egzamin weryfikacyjny dla pielęgniarek i położnych spoza UE, które chcą w Polsce uzyskać pełne kwalifikacje zawodowe, już wkrótce ma być alternatyw...
Izabela Leszczyna w wywiadzie przywoływanym przez Rynek Zdrowia opowiedziała również o tym, że będąc ministrą zdrowia chciała wprowadzić pewne zasady dotyczące lekarzy pracujących na kontraktach, w tym m.in. zakaz zawierania przez szpital kontraktu z lekarzami poprzez pośredników.
Przyznała również, że nie chce być recenzentem ani „wujkiem dobra rada” w stosunku do swoich następców:
- Ja miałam swój czas w Ministerstwie Zdrowia. Uważam, że wykorzystałam go najlepiej jak to było możliwe i robiłam wszystko, co było możliwe do zrobienia.
Ponadto w rozmowie opowiedziała o swego rodzaju „umowie”, którą miała z ministrem finansów i w wyniku której zagłosowała za obniżeniem składki zdrowotnej, co zmniejszało budżet na zdrowie:
- Zagłosowałam za obniżeniem tej części składki, ale tylko dlatego, że byłam umówiona z ministrem finansów, że jeśli prezydent podpisze tę ustawę, to do NFZ-u wracają pieniądze na ratownictwo.
Na koniec rozmowy Izabela Leszczyna podkreśliła, że została odwołana przez premiera nie dlatego, że była złym ministrem:
- Premier odwołał mnie dlatego, że chciał zdrowie wyjąć z polityki.
Czytaj więcej: „Pieniędzy zawsze będzie za mało”. Mocne słowa Izabeli Leszczyny w programie „Miodowa 15”