Coraz więcej ognisk zakaźnej legionellozy na Podkarpaciu – w samym Rzeszowie zakażonych jest już 56 pacjentów (według danych Powiatowego Inspektoratu Sanitarnego z czwartku – godzin rannych), a w sześciu powiatach regionu kolejnych 20. Z tego najwięcej w rzeszowskim – 15, trzech w dębickim, w kolejnych – po jednej osobie. W czwartek zmarła piąta osoba – wszystkie, dla których zakażenie okazało się śmiertelne, były obciążone chorobami współistniejącymi.
Miasto Rzeszów zwołało sztab kryzysowy – wyłączone zostały fontanny w mieście oraz kurtyny wodne. W niedzielę między godz. 5 a 23 Miejskie Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji w Rzeszowie będzie dezynfekować i płukać sieć wodociągową.
Czytaj więcej
79-latka z wielochorobowością zmarła w wyniku zakażenia się bakterią legionella pneumophila - podaje Onet. To piąta ofiara tej bakterii w Polsce w...
Legionelloza jest chorobą zakaźną, stanowi zagrożenie, gdy dostanie się do dróg oddechowych. Legionella nie przenosi się drogą pokarmową, a więc nie jest niebezpieczna dla ludzi i zwierząt, gdy trafi do układu pokarmowego wraz ze spożytą wodą. Rozwojowi tej bakterii sprzyjają wysokie temperatury powietrza.
Sanepid objął nadzorem i kontrolą budynki użyteczności zbiorowej – hotele, zakłady pracy, spółdzielnie.
Trwa ustalanie źródła zakażenia. Inspektorzy badają próbki wody, prowadzą wywiady z rodzinami chorych.
Co już wiadomo?
W czwartek władze Rzeszowa na wspólnej z sanepidem konferencji prasowej ujawnili, że na razie jedynym punktem, który łączy osoby zakażone legionellą w Rzeszowie, jest woda z wodociągu.
– Szukamy wspólnego mianownika dla tych wszystkich przypadków. Z analiz wynika, że poza łącznikiem, jakim jest sieć wodociągowa, innych cech wspólnych nie udało się ustalić – mówił Jaromir Ślączka, powiatowy inspektor sanitarny w Rzeszowie.
Czytaj więcej
Zmarła trzecia osoba zakażona bakterią Legionella pneumophila w Rzeszowie. Trwają badania wody w mieście.
Skąd to wiadomo? Ze szczegółowych wywiadów epidemiologicznych. Zakażeni to osoby starsze, chore i które nie odwiedzały galerii handlowych, basenów, nie posiadają klimatyzacji.
By nie dopuścić do rozwoju zakażenia, z powodu wysokich temperatur, od tygodnia są podwyższone środki do dezynfekcji wody do poziomów maksymalnych – w zakładach uzdatniania wody. Woda w publicznych basenach w Rzeszowie, co potwierdziły badania, jest nieskażona.
– Źródłem zakażenia jest aerozol ciepłej wody zawierający legionellę. Czyli albo instalacja hydrauliczna z ciepłą wodą, najczęściej prysznic, albo klimatyzacja. Jest to bakteria powszechna, wodna, lubi ciepło, więc pojawia się, jeżeli znajdzie odpowiednie warunki – wskazuje prof. Włodzimierz Gut, doradca głównego inspektora sanitarnego.
Źródło zakażeń legionellą wciąż nieustalone
Najczęściej – jak zaznacza – dobre warunki bakteria znajduje w miejscach, gdzie w instalacji hydraulicznej dokonano przeróbek, pozostawiając tzw. ślepe odnogi, zamiast zdemontować to, co niepotrzebne. – W takie miejsca nie docierają środki, które by likwidowały tę bakterię. I jeśli się ona namnoży, to poprzez rozpylany aerozol zaczyna zakażać. Również w przypadku klimatyzacji, jeśli nie jest odpowiednio konserwowana, może być podobny efekt – wyjaśnia prof. Gut.
Jak wskazuje, legionelloza w niebezpiecznej formie wywołuje zapalenie płuc groźne dla osób osłabionych, schorowanych. W lżejszej postaci kończy się na przeziębieniu, o którym pacjent nawet nie wie, że jest wynikiem zakażenia legionellą.
– Żeby ustalić źródło legionellozy, trzeba iść tropem zachorowań i zgonów. Badać, i sanepid zapewne to czyni, co łączy te osoby, gdzie bywały, co robiły, czy jest to związane z lokalizacją jakiegoś pobytu – wskazuje profesor.
Wyniki bada próbek mają być dostępne w poniedziałek.