Lider ludowców zapowiedział w TVN24, że zaszczepi się przeciw koronawirusowi i namawia, by inni postąpili podobnie. - Szybko wynaleziono szczepionkę, gdyż wszystkie siły rzucono, by ją wynaleźć i przebadać. Stwierdzenia podważające szczepienia przez rządzących są niedopuszczalne - mówił.
Prezesowi PSL odpowiedział Stanisław Karczewski, senator z Prawa i Sprawiedliwości. „Panie Prezydencie. Zachęcam do szczepienia. Sam, choć przeszedłem Covid-19, będę się szczepił. Ale stanowczo odradzam ofertę pana Kosiniaka-Kamysza. Są politycy, którym się ufa i są tacy, którym trudno ufać” - napisał na Twitterze Karczewski.
Do wpisu Karczewskiego odniósł się zespół ds. monitorowania naruszeń w ochronie zdrowia Okręgowej Izby Lekarskiej w Warszawie - informuje Onet. W piśmie skierowanym do Naczelnego Rzecznika Odpowiedzialności Zawodowej ocenił, że „wypowiedź jawnie godzi w Kodeks Etyki Lekarskiej”.
„W mojej ocenie powyższa publiczna wypowiedź jawnie godzi w Kodeks Etyki Lekarskiej, w szczególności art. 52 KEL. Dodatkową konsekwencją wskazanej wypowiedzi lek. Karczewskiego jest swoista sugestia że poglądy polityczne mogą przeważać nad profesjonalizmem medycznym i publicznie zmniejsza zaufanie do zawodu lekarza” - napisał we wniosku lekarz Michał Gontkiewicz, przewodniczący zespołu ds. monitorowania naruszeń w ochronie zdrowia Okręgowej Izby Lekarskiej w Warszawie.
Gontkiewicz przywołał art. 3 Kodeksu Etyki Lekarskiej: „Lekarz powinien zawsze wypełniać swoje obowiązki z poszanowaniem człowieka bez względu na wiek, płeć, rasę, wyposażenie genetyczne, narodowość, wyznanie, przynależność społeczną, sytuację materialną, poglądy polityczne lub inne uwarunkowania”. Lekarz zwrócił się z prośbą o przeanalizowanie wypowiedzi Karczewskiego.
Kosiniak-Kamysz ma wykształcenie medyczne, ale - jak sam tłumaczył w kwietniu - ze względu na objęcie funkcji ministra w młodym wieku nie miał szansy dokończyć specjalizacji, a jedynie w niej praktykował. Karczewski jest lekarzem specjalistą chirurgii ogólnej. W przeszłości był zatrudniony w szpitalu rejonowym w Nowym Mieście nad Pilicą, był tam wówczas m.in. dyrektorem szpitala, następnie objął stanowisko ordynatora oddziału chirurgicznego.