Bourla w rozmowie z BFM TV wyraził nadzieję, że fala pandemii COVID-19 napędzana wariantem Omikron, jest ostatnią taką falą. Zaznaczył jednak, że najbardziej prawdopodobny scenariusz przewiduje, że wirus będzie nam towarzyszył w najbliższej przyszłości.

- Ten wirus rozniósł się po całym świecie, więc będzie bardzo trudno się go pozbyć - wyjaśnił.

Jednocześnie dyrektor generalny koncernu, który - wraz z niemiecką firmą biotechnologiczną BioNTech - opracował szczepionkę na COVID-19 w oparciu o technologię mRNA, wskazując na skuteczność szczepień i terapii stosowanych obecnie przeciw COVID stwierdził, że "obecna fala zakażeń będzie ostatnią z tak wieloma obostrzeniami".

Czytaj więcej

Prezes Pfizera: Nie ma pewności, czy czwarta dawka szczepionki jest potrzebna

W ubiegłym tygodniu Bourla zapowiedział, że do marca gotowa ma być zmodyfikowana wersja szczepionki Pfizer/BioNTech, chroniąca w pierwszej kolejności przed wariantem Omikron.

- Będziemy mieć skuteczną szczepionkę w zaledwie trzy miesiące, co jest bardzo krótkim czasem - zauważył.

Bourla mówił też, że czwarta dawka szczepionki na COVID-19 nie może być jeszcze powszechnie rekomendowana, ze względu na zbyt małą liczbę danych dotyczących jej stosowania. Zamiast tego - jak stwierdził - należy promować szczepienie się dawką przypominającą (trzecią) jako tak samo ważne jak przyjęcie dwóch pierwszych dawek szczepionki.

Ten wirus rozniósł się po całym świecie, więc będzie bardzo trudno się go pozbyć

Albert Bourla, dyrektor generalny koncernu Pfizer

Szczepionka Pfizer/BioNTech została dopuszczona do użycia przez WHO 31 grudnia 2020 roku. Już wcześniej szczepienia tą szczepionką rozpoczęły się w Izraelu, Wielkiej Brytanii, USA i krajach Unii Europejskiej.

Autopromocja
Wyjątkowa okazja

Roczny dostęp do treści rp.pl za pół ceny

KUP TERAZ