Średnia liczba zakażeń z ostatnich siedmiu dni w Stanach Zjednoczonych wynosi 265 427. Poprzedni rekord odnotowano w połowie stycznia, gdy było średnio 251 989 infekcji.

Epidemiolog i immunolog z Harvardu Michael Mina napisał na Twitterze, że liczba ta jest prawdopodobnie "wierzchołkiem góry lodowej", a prawdziwa liczba przypadków jest prawdopodobnie znacznie wyższa z powodu problemów z testowaniem.

Czytaj więcej

Epidemiolog z Portugalii: Może czas przy Omikronie na naturalne uodparnianie?

Władze USA poinformowały, że Omikron odpowiada za 59 proc. wszystkich przypadków zakażeń i jest najbardziej zakaźnym szczepem, jaki do tej pory widziano. Jest on często w stanie ominąć wcześniejszą odporność uzyskaną przez szczepienia i wcześniejsze zakażenia.

Służba zdrowia zgłasza już problemy z personelem. Wiele szpitali oferuje krótkoterminowe umowy dla pielęgniarek, by wypełnić braki.

Z danych amerykańskich Centrów Kontroli i Prewencji Chorób wynika, że każdego prawie 9 tys. pacjentów jest przyjmowanych do szpitali każdego dnia. To mniej niż w styczniu, gdy było to ponad 16 tys. osób dziennie.

Przed świętami średnio każdego dnia w USA umierało około 1200 osób. Podczas styczniowego szczytu było to średnio 3400 zgonów dziennie.