Yang Kyung-soo został aresztowany i oskarżony we wrześniu pod zarzutem naruszenia Ustawy o Zgromadzeniach i Demonstracjach oraz Ustawy o Kontroli i Prewencji Chorób Zakaźnych, a także zakłócanie ruchu na drogach.

Yang jest oskarżony o zorganizowanie licznych wieców w centrum Seulu pomiędzy majem a lipcem.

W czasie, gdy Yang organizował protesty w stolicy Korei Południowej, wszelkie tego typu zgromadzenia publiczne były w Seulu zakazane w związku z sytuacją epidemiczną w mieście.

Czytaj więcej

Korea Płd. robi pierwszy krok na drodze do "życia z COVID-19"

Prokuratura domaga się od sądu w Seulu skazania Yanga na 1,5 roku więzienia i grzywnę w wysokości 3 milionów wonów (ok. 2 550 dolarów). Śledczy argumentują, że organizował on protesty wielokrotnie i stwarzał zagrożenie dla zdrowia publicznego w związku z możliwą transmisją koronawirusa SARS-CoV-2 w związku z demonstracjami.

Występując przed sądem przywódca KCTU prosił o łagodny wymiar kary zwracając uwagę, że protesty były "krzykiem robotników", domagających się poprawy jeśli chodzi o przestrzeganie prawa pracy. Ponadto - jak mówił jego adwokat - z danych Koreańskiej Agencji ds. Kontroli i Prewencji Chorób z demonstracjami nie wiąże się ani jednego znanego przypadku zakażenia koronawirusem.

0

Tyle wykrytych w Korei Południowej zakażeń, według danych KDCA, wiąże się z wiecami organizowanymi przez lidera KCTU

Yang przyznał się do łamania przepisów Ustawy o Zgromadzeniach i Demonstracjach, ale zaprzeczył jakoby łamał przepisy Ustawy o Kontroli i Prewencji Chorób Zakaźnych. Sąd wyda wyrok w jego sprawie 25 grudnia.