Sierżant Jim Cota, z wydziału komunikacji policji w Laguna Beach zamieścił na Twitterze zdjęcia dokumentujące wypadek, do którego doszło o 11:07 rano czasu lokalnego, we wtorek.
Kierowca Tesli, który siedział w samochodzie, ale nie kierował pojazdem, doznał niewielkich obrażeń twarzy. Policji powiedział, że Tesla jechała w trybie półautonomicznym, ale na razie policja nie zdołała potwierdzić przedstawionej przez niego wersji wydarzeń.
Cota powiedział "Guardianowi", że przód Tesli został "poważnie poobijany", a policyjny SUV nadaje się jedynie do kasacji.
Gdyby informacje o okolicznościach wypadku potwierdziły się, byłby to trzeci przypadek, w którym Tesla jadąc w trybie autopilota uderza w stojący pojazd służb publicznych od stycznia. Wcześniej dwa razy Tesle zderzały się z wozami strażackimi - w Utah i w Los Angeles.
Rzeczniczka Tesli przypomina, że używając autopilota kierowcy muszą być w każdej chwili gotowi na przejęcie kontroli nad pojazdem.
Samochody autonomiczne wciąż mają problem z wykrywaniem pojazdów, które nie uczestniczą w ruchu - zauważa "The Guardian".