Reklama

Biura i domy mogą mieć więcej niż jedno życie

Produkcja – zużycie – śmietnik. Tak dziś wygląda konsumpcja większości dóbr, także na rynku nieruchomości. Ten model ma być z czasem zastąpiony modelem tzw. zamkniętej pętli.

Aktualizacja: 15.10.2018 10:26 Publikacja: 12.10.2018 03:51

Pawilon Circl należący do ABN AMRO powstał przy głównej siedzibie banku w Amsterdamie. Użyte do budo

Pawilon Circl należący do ABN AMRO powstał przy głównej siedzibie banku w Amsterdamie. Użyte do budowy materiały mogą być ponownie wykorzystane

Foto: materiały prasowe

Alicja Kuczera, dyrektor zarządzający Polskiego Stowarzyszenia Budownictwa Ekologicznego PLGBC, podkreśla, że idea gospodarki cyrkularnej w budownictwie spowoduje, iż projektowanie i wznoszenie budynków będzie generowało mniej odpadów budowlanych i rozbiórkowych.

– Stworzenie budynku cyrkularnego (to neologizm, z ang. circular building – obiekt powstały w zgodzie z ideą gospodarki obiegu zamkniętego) będzie oznaczało, że żaden materiał budowlany na koniec swego cyklu życia nie stanie się odpadem, ale zostanie ponownie włączony do łańcucha budowlanego – wyjaśnia Kuczera. – Składowanie odpadów budowlanych na wysypiskach będzie wtedy całkowicie zabronione.

Odzyskać energię

Użytkowanie w obiegu zamkniętym to jeden z megatrendów gospodarczych prognozowanych przez Deloitte. – W Europie i na świecie zaczynają się już pojawiać budynki cyrkularne. Jednym z przykładów jest budynek Circl należący do ABN AMRO, zlokalizowany przy głównej siedzibie banku w Amsterdamie – opowiada Alicja Kuczera.

Architekt Anna Baczkowska, menedżer ds. wsparcia technicznego w firmie Armstrong, zauważa zaś, że projektowanie budynków, które w pełni działają w obiegu zamkniętym i nie wytwarzają odpadów, to na razie eksperyment. – Wyzwaniem jest fakt, że nie wszyscy dostawcy materiałów i rozwiązań dla budownictwa są na to przygotowani – mówi.

– Istotą obiegu zamkniętego jest mądrzejsze wykorzystywanie wszystkich zasobów, które posiadamy – komentuje Marcin Sucharski, architekt z Easst.com. – To słuszny i jedyny możliwy trend w obliczu przyspieszania tempa zużywania surowców naturalnych i zwiększonej emisji gazów cieplarnianych. Na razie obieg zamknięty zużywania i odzyskiwania energii oraz surowców nie jest możliwy bez wykorzystania, przynajmniej w minimalnym stopniu, zewnętrznych źródeł energii.

Reklama
Reklama

Ale, jak podkreśla architekt, mamy już przykłady niemal „samowystarczalnych" obiektów. Są to niewielkie budynki. – Zrównoważone projektowanie jest wdrażane także w przypadku większych obiektów, ale efekty są dalekie od ideału – mówi Marcin Sucharski. – Model ten powinien być wdrażany na większą skalę również na rynku biur i inwestycji mieszkaniowych jako odpowiedź na bardziej świadomy i odpowiedzialny system racjonalniej gospodarki zasobami, głównie po to, aby minimalizować bilans energetyczny i zmniejszać emisję gazów cieplarnianych – tłumaczy.

Według Marcina Sucharskiego pierwszym krokiem w optymalizacji procesu gospodarowania odpadami powinno być odpowiednie projektowanie dla recyklingu zarówno budynków biurowych, jak i mieszkaniowych, co od dawna stosuje się np. w przemyśle motoryzacyjnym. Może to zredukować późniejsze koszty, zmniejszyć ilość odpadów i ułatwić odzysk.

Adam Targowski, menedżer ds. zrównoważonego rozwoju w spółce biurowej Skanska, ocenia, że idea obiegu zamkniętego dla sektora budownictwa jest i ważna, i trudna. – Ważna, bo budownictwo ma duży wpływ na środowisko, będąc odpowiedzialne za wysoki poziom emisji dwutlenku węgla – wyjaśnia. – A trudna z uwagi na złożoność projektów budowlanych, ilość i różnorodność wykorzystywanych materiałów, a także ze względu na długowieczność budynków. Już na etapie projektowania trzeba myśleć o tym, co się będzie działo z budynkiem za kilkadziesiąt lat. Dotyczy to zarówno rynku biurowego, jak i mieszkaniowego – podkreśla.

Dodaje, że postępujący rozwój technologiczny pozwala na odzyskiwanie i powtórne wykorzystanie coraz większej ilości materiałów budowlanych, łącznie z elementami wyposażenia.

Według Targowskiego tempo wdrażania innowacji zależy między innymi od regulacji prawnych. – W krajach, gdzie obowiązują np. wyższe opłaty za składowanie i utylizację odpadów, widać więcej inicjatyw tworzenia budynków „obiegu zamkniętego" – mówi.

Pytany o ideę obiegu zamkniętego Krzysztof Czekalski, dyrektor ds. technicznych w dziale powierzchni przemysłowych i magazynowych firmy Cresa Polska, mówi, że to przyszłość, choć odległa, całej gospodarki, nie tylko budownictwa. – Na pewno pojawi się także obieg zamknięty surowców wykorzystywanych w budownictwie. Najprawdopodobniej nie będzie on jednak obiegiem izolowanym wyłącznie do tego obszaru, lecz częściowo obiegi surowców w różnych branżach będą się przenikać – przewiduje. – Na wdrożeniu idei obiegu zamkniętego w gospodarce zyskają najbardziej takie branże jak IT, automatyka, tworzenie oprogramowania. Na pewno zyskają też użytkownicy budynków – dodaje.

Reklama
Reklama

Wielkie oszczędności

Według eksperta Cresy można śmiało założyć, że trend opanuje najpierw rynek domów jednorodzinnych. – Potem obejmie budownictwo wielorodzinne, obiekty przemysłowe i magazynowe – prognozuje Czekalski. – Realny czas użytkowania tych ostatnich jest znacznie krótszy niż innych obiektów, co umożliwia częstszą zmianę technologii.

Anna Baczkowska ocenia z kolei, że rozwiązania związane z obiegiem zamkniętym w pierwszej kolejności wdrożą budynki komercyjne: biurowce i centra handlowe. – Inwestorzy z tego segmentu zawsze najszybciej podążają za nowymi trendami. Do mieszkań założenia circular economy wejdą raczej poprzez zmianę postaw konsumenckich, a nie samo projektowanie budynków – prognozuje.

Czy w pełni „zamknięte" budynki są w ogóle możliwe? – Teoretycznie możliwe jest zbudowanie budynku czy raczej kompleksu budynków, który byłby całkowicie „zamknięty w obiegu". Musimy jednak myśleć szerzej, w kontekście całej gospodarki – zastrzega Krzysztof Czekalski. – W Polsce takich budynków jeszcze nie mamy. Na świecie powstały obiekty, które deklaratywnie należą do obiegu zamkniętego. Na razie jednak ich okres użytkowania się nie zakończył i nie zostały poddane pełnemu recyklingowi, więc deklaracje nie mogą być potwierdzone. Pewne jest to, że dążymy do budownictwa w stu procentach pasywnego.

Według dyrektora Czekalskiego powtórne użycie surowców budowlanych będzie wielką korzyścią dla środowiska. – Dziś ok. 30 proc. odpadów w Polsce to odpady budowlane, z których np. gruz żelbetowy wykorzystuje się m.in. jako podbudowę pod drogi czy place manewrowe, do zasypania wyrobisk itp. – opowiada. – Odpady budowlane poddaje się recyklingowi w niewielkim stopniu. Zaczyna się to jednak zmieniać, ponieważ można skorzystać z dopłat z funduszy państwowych lub środków UE. Długoterminowo „domykanie obiegu" stanowi ogromną oszczędność nie tylko surowców, ale też energii i pracy. Początkowo będzie się jednak wiązać z wysokimi kosztami, zwłaszcza w branży budowlanej – nie ukrywa.

W przypadku domów jednorodzinnych z prefabrykatów i drewna trend może się utrwalić za mniej więcej dwie dekady. – Potrzebna jest oczywiście odpowiednia edukacja i zmiana myślenia, a nawet zmiana całej kultury konsumpcji – twierdzi ekspert.

Nieruchomości
Deweloper obiecał mieszkanie za złoty medal w igrzyskach. Zmienia zasady dla Kacpra Tomasiaka
Nieruchomości
Rejestr Cen Nieruchomości otwarty. Rynek bardziej przejrzysty, ale są hamulce
Nieruchomości
Lublin, drony, obligacje. Interbud planuje ekspansję do nowych miast
Nieruchomości
Parki handlowe dojrzewają, galerie zyskują drugie życie
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama