Reklama

Gotowe nowe mieszkania w Warszawie

Na warszawskim rynku pierwotnym jest do kupienia ok. 6 tysięcy lokali w ukończonych już inwestycjach. Najstarsze czekają na kupców nawet po sześć lat

Aktualizacja: 15.10.2012 16:40 Publikacja: 15.10.2012 15:00

Oddane do użytku deweloperskie mieszkania stanowią aż 30 proc. całej stołecznej puli, liczącej w sumie 20 tys. nowych lokali – szacują analitycy redNet Property Group. Podaż gotowych nieruchomości powiększa się wraz ze wzrostem całej oferty. W ubiegłym roku na klientów czekało w stolicy ok. 4,8 tys. gotowych mieszkań z 19 tys. wszystkich dostępnych lokali (25 proc. podaży) a w 2010 r. – ok. 5,6 tys. spośród 15 tys. wszystkich ofert deweloperskich (37 proc. podaży). Przedstawiciele serwisu RynekPierwotny.com szacują, że w Warszawie jest jeszcze więcej lokali w zakończonych projektach – ponad 8 tys.

Bez rządowej dopłaty

– W 2010 r. duży udział ofert gotowych wynikał z wysokiej podaży mieszkań projektowanych w okresie boomu, często za dużych i za drogich, jak na ówczesne potrzeby nabywców. Wprawdzie w 2011 r. udział gotowych lokali w ofercie zaczął maleć, ale w tym roku w obliczu wysokiej podaży znów rośnie – potwierdza Magdalena Zając, analityk z redNet Property Group. Według tego serwisu najwięcej gotowych lokali czeka na klientów na Mokotowie (ok. 1 tys.), w Wilanowie – ok. 900 oraz na Białołęce i Woli – po ok. 600 ofert.

– Mieszkania te były oddawane do użytku najczęściej w latach 2010–2012 – tłumaczy Marcin Jańczuk z agencji nieruchomości Metrohouse & Partnerzy.

Najstarsze oferty pochodzą jeszcze z czasów boomu, czyli z 2007 r. Znajdziemy je m. in. w Rezydencji Siennej (Wola, ul. Sienna) zbudowanej przez spółkę Sabe Investments, która oferuje kilka ostatnich mieszkań o powierzchni 85–170 mkw. w cenach 9,8–11,2 tys. zł za mkw., przy czym największe lokale o powierzchni ok. 170 mkw. kosztują 15 tys. zł za mkw.

– Najwięcej do kupienia jest mieszkań trzypokojowych. Jeśli znajdziemy gotowe dwa pokoje, zwykle mają większe metraże niż podobne oferty w realizowanych inwestycjach. Niełatwo natomiast znaleźć małe lokum o powierzchni poniżej 30 mkw. – tłumaczy Marcin Jańczuk.

Reklama
Reklama

Z kolei według wyliczeń Magdaleny Zając kawalerki i dwa pokoje stanowią prawie 40 proc. puli ofert oddanych do użytku. – Niewiele jednak znajdziemy ofert, które można by kupić, korzystając z programu „Rodzina na swoim", biorąc pod uwagę jego obecne limity – twierdzi Magdalena Zając.

Mniej nowych projektów

– Obawa nabywców przed kupowaniem lokali w powstających dopiero osiedlach powoduje, że deweloperzy będą doprowadzać budowy do końca i sprzedawać gotowe produkty – przekonuje Marcin Jańczuk.

Koniec 2012 r. może przynieść ożywienie transakcji. – Ostatni kwartał działania RNS może się przyczynić do upłynnienia znacznej części oferty, głównie nieruchomości z sektora popularnego – mówi Małgorzata Ostrowska z J.W. Construction Holding. Jednocześnie zdaniem Radosława Bielińskiego z Dom Development bogata oferta mieszkań na rynku w połączeniu z mniejszą niż w ubiegłych latach sprzedażą powoduje, że deweloperzy rozpoczynają coraz mniej nowych inwestycji.

– Ustawa deweloperska może jeszcze bardziej zmniejszyć liczbę wprowadzanych projektów. Pula lokali gotowych będzie się więc maleć – przekonuje Bieliński. Tymczasem Alicja Dolińska z firmy Dolcan Plus prognozuje w ciągu najbliższych dwóch lat wzrost oferty mieszkań gotowych. – Wynika to z faktu rozpoczęcia w pierwszym kwartale tego roku wielu nowych projektów, zakończenia programu RNS, a także ograniczonego dostępu do kredytów hipotecznych – twierdzi Alicja Dolińska.

Trudne procedury

Dalszy popyt według deweloperów zależeć będzie w znacznej mierze od propozycji, jaką przedstawi rząd po wygaśnięciu w tym roku programu RNS. – Ponadto dla inwestycji wprowadzanych do sprzedaży po wejściu w życie nowej ustawy deweloperskiej niezbędne jest posiadanie rachunku powierniczego. Deweloper musi spełnić wiele procedur bankowych, co może być kolejną przeszkodą do wprowadzania nowych projektów – tłumaczy Iwona Pasterska z Budimex Nieruchomości.

Zdaniem Jarosława Jędrzyńskiego, analityka z portalu RynekPierwotny.com, w przyszłym roku popyt będzie koncentrował się na lokalach gotowych. – Jest to argument przeciw rosnącej podaży lokali ukończonych – twierdzi Jędrzyński. – Niewykluczone więc, że podaż mieszkań gotowych znajduje się na maksymalnym poziomie i będzie się stopniowo maleć w kolejnych kwartałach.

Reklama
Reklama
Nieruchomości
Rejestr Cen Nieruchomości otwarty. Rynek bardziej przejrzysty, ale są hamulce
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Nieruchomości
Lublin, drony, obligacje. Interbud planuje ekspansję do nowych miast
Nieruchomości
Parki handlowe dojrzewają, galerie zyskują drugie życie
Nieruchomości
Francuscy inwestorzy zrzucili się na magazyn 7R w Polsce
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama