Reklama

Małe szanse na zwrot działek wywłaszczonych pod budowę Parku Śląskiego

Po siedmiu latach chodzenia po urzędach i sądach szanse Iwony W. na zwrot działek wywłaszczonych pod budowę Parku Śląskiego wydają się wciąż znikome.

Publikacja: 13.06.2013 09:09

Małe szanse na zwrot działek wywłaszczonych pod budowę Parku Śląskiego

Foto: www.sxc.hu

Wojewódzki Park Kultury i Wypoczynku im. gen. Jerzego Ziętka w Chorzowie, nazywany obecnie Parkiem Śląskim, jest jednym z największych parków miejskich w Europie.

Decyzja o jego budowie zapadła w 1950 r. Powstawał w dużej mierze na prywatnych gruntach. Początkowo miał zająć 640 ha. Okazało się, że wystarczy obecne 520 ha. Wywłaszczeni na wyrost nie odzyskali już jednak swojej własności. Po latach zaczęli się o nią upominać.

– Jest dużo takich spraw. Do Sądu Okręgowego w Katowicach wpłynęło już kilkadziesiąt pozwów – mówi adw. Bartłomiej Włosiński, pełnomocnik Iwony W.

Iwona W., wnuczka byłych właścicieli wywłaszczonych w 1968 r., złożyła 23 sierpnia 2006 r. wniosek o zwrot nieruchomości wydzierżawionych przez Park Śląski pod powstały tu prywatny autosalon. Tymczasem wcześniej, 24 marca 2006 r., wojewoda stwierdził nabycie z mocy prawa 5 grudnia 1990 r. przez Wojewódzki Park Kultury i Wypoczynku w Chorzowie prawa użytkowania wieczystego gruntu oraz własności budynków i urządzeń na tym gruncie.

Iwona W. zażądała wznowienia postępowania uwłaszczeniowego zakończonego tą decyzją. Powołała się na art. 145 § 1 pkt 4 kodeksu postępowania administracyjnego dotyczący wznowienia postępowania, gdy strona nie brała w nim udziału bez własnej winy. Wojewoda odmówił, a minister infrastruktury podtrzymał decyzję. Roszczenie o zwrot nieruchomości zostało bowiem zgłoszone już po wydaniu decyzji uwłaszczeniowej. W dniu jej wydania Iwona W. nie mogła więc być stroną postępowania uwłaszczeniowego. Nie ma też obecnie interesu prawnego, by domagać się jego wznowienia.

Reklama
Reklama

Sprawą zapoczątkowaną skargą Iwony W. zajmował się następnie kilkakrotnie Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie i Naczelny Sąd Administracyjny. Mimo pisma prezydenta Chorzowa potwierdzającego, że Iwona W. spełnia przesłanki do zwrotu wywłaszczonej nieruchomości i że istniały one przed 5 grudnia 1990 r., nic się nie zmieniło.

Meandry proceduralne doprowadziły wprawdzie do kolejnego wyroku NSA, ale nie do załatwienia sprawy. We wczorajszym wyroku NSA stwierdził, że jeśli wniosek o zwrot wywłaszczonej nieruchomości ze względu na jej zbędność dla wywłaszczenia nie zostanie zgłoszony do dnia wydania ostatecznej decyzji uwłaszczeniowej, nie stanowi przeszkody do uwłaszczenia. Według art. 200 ust. 4 ustawy o gospodarce nieruchomościami nie może ono wprawdzie naruszać praw osób trzecich, ale nie odnosi się to do praw hipotetycznych, lecz do już skonkretyzowanych, ujawnionych. Iwona W. nie mogła więc domagać się wznowienia postępowania uwłaszczeniowego.

Mec. Włosiński zapowiada, że Iwona W. wystąpi o stwierdzenie nieważności decyzji uwłaszczeniowej. Trudno dziś przewidywać, jaki będzie rezultat (sygn. akt: I OSK 43/12).

Podatki
Duża zmiana w podatkach: do tej kwoty daniny już nie zapłacisz
Materiał Promocyjny
Rekordy sprzedaży i większy magazyn w Duchnicach
Prawo drogowe
Sąd: odstawienie prawej nogi to błąd eliminujący kierowcę
Prawo w Polsce
Będzie nowy obowiązek dla właścicieli psów. Rząd przyjął projekt ustawy
Praca, Emerytury i renty
13. emerytura nie dla każdego. Ci seniorzy nie otrzymają świadczenia
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama