Tak wynika z najnowszego globalnego rankingu firmy Cushman & Wakefield dotyczącego powierzchni biurowych na świecie.

Czynsze w londyńskiej dzielnicy West End wzrosły w ciągu roku o 4,6 proc., czyli o mniej niż w rekordowym 2007 r., w którym wzrost wyniósł aż 13 proc. W 2015 r. czynsze mogą jeszcze bardziej skoczyć ze względu na ograniczoną podaż i niewielką liczbę nowych obiektów oddawanych do użytku.

- Londyn jest bardzo atrakcyjną lokalizacją w skali globalnej i przyciąga wiele dużych międzynarodowych firm zainteresowanych często wejściem na rynek europejski. Wobec dalszej poprawy koniunktury gospodarczej na Wyspach Brytyjskich w tym roku należy oczekiwać wzrostu popytu na powierzchnię biurową w Londynie ze strony wszystkich sektorów. Natomiast coraz bardziej ograniczona podaż przyczyni się do dalszego wzrostu czynszów - prognozuje George Roberts, dyrektor działu ds. rynków londyńskich w firmie Cushman & Wakefield.

W 2014 r. czynsze w skali światowej wzrosły o 7 proc., czyli ponad dwukrotnie więcej niż wynosiło roczne tempo wzrostu (na poziomie ok. 3 proc. od 2010 r.).

- Cechą charakterystyczną europejskiego rynku nieruchomości biurowych jest niewielka podaż nowych obiektów oddanych do użytku w ostatnich dwóch latach. Pomimo nieznacznego wzrostu aktywności deweloperskiej, ożywienie na rynkach najmu jest uzależnione od podaży, ponieważ najemcy nadal poszukują powierzchni biurowej wysokiej jakości, która zapewni pracownikom odpowiednie warunki na bardzo konkurencyjnym rynku pracy - opowiada James Young, dyrektor biur firmy Cushman & Wakefield w regionie EMEA (Europa, Bliski Wschód, Afryka).

Z drugiej strony na niektórych rynkach, takich jak Londyn, niewystarczająca podaż skłania niektórych najemców do poszukiwania biur wcześniej niż planowali, aby pozyskać większą powierzchnię oferującą także większą elastyczność. Wobec coraz mniejszej dostępności obiektów wysokiej jakości niektórzy najemcy są zmuszeni brać pod uwagę również powierzchnię drugorzędną. Czynsze utrzymywały się dotychczas na dość stabilnym poziomie, ale w najbliższych 12 miesiącach mogą wzrosnąć.

Londyn umocnił pozycję niekwestionowanego lidera w globalnym rankingu, ale na drugim miejscu najdroższych lokalizacji biurowych w regionie EMEA (Europa, Bliski Wschód, Afryka) znalazła się Moskwa. Jednak czynsze w stolicy Rosji spadły o 17 proc., co wiąże się z sankcjami nałożonymi na ten kraj po aneksji Krymu i trwającym konflikcie na Ukrainie.

Pierwszą trójkę zestawienia najdroższych lokalizacji biurowych w regionie EMEA zamyka Paryż, w którym czynsze i koszty najmu również zmniejszyły się w ubiegłym roku odpowiednio o -6,3 proc. i -3,9 proc. Natomiast największy procentowy wzrost czynszów w 2014 r. analitycy Cushman&Wakefield odnotowali w Dublinie, który awansował w globalnym rankingu o sześć miejsc na 19. pozycję.

Z kolei koszty najmu wzrosły w Dubaju i Doha, które przesunęły się w zestawieniu najdroższych rynków biurowych świata odpowiednio o cztery i trzy pozycje na 11. i 13. miejsce.

OPINIA

BPO lubi Polskę

Bolesław Kołodziejczyk,
starszy konsultant z działu Wycen i Doradztwa, polskiego oddziału Cushman & Wakefield:

- Warszawa wciąż pozostaje w środku rankingu najdroższych lokalizacji biurowych na świecie, co jest głównie wynikiem wysokiego zainteresowania najemców wynajmem powierzchni. Świadczą o tym dane o rosnącym kwartalnie wolumenie transakcji, który w całym 2014 r. wyniósł 609 200 mkw. Dzięki temu, pomimo presji podażowej, stawki bazowe w najlepszych budynkach w Warszawie pozostały bez zmian i wynoszą 25 euro za mkw. miesięcznie. Warto zauważyć, że z krajów regionu Europy Środkowej Polska wciąż zajmuje najwyższą pozycję w zestawieniu najdroższych lokalizacji biurowych świata, będąc jednocześnie liderem w przyciąganiu firm z sektora usług biznesowych z dynamicznie rozwijającym się rynkiem najmu dla sektora publicznego.