W III kw. tego roku, po raz pierwszy od siedmiu kwartałów, banki zaostrzyły kryteria udzielania kredytów mieszkaniowych – wynika z opublikowanego w poniedziałek raportu NBP „Sytuacja na rynku kredytowym”. Procent netto odpowiedzi wyniósł minus 39 proc., co oznacza, że przewaga instytucji zaostrzających politykę kredytową nad tymi, które ją łagodziły, była bardzo wyraźna.

Czy 800+ może wpływać na zdolność kredytową

Do zaostrzenia polityki kredytowej motywowały banki przede wszystkim czynniki nieobjęte ankietą – czytamy w raporcie. A jednym z nich, jak wskazują eksperci NBP, okazują się zmiany zasad uznawania części źródeł dochodu, w tym świadczenia 800+. Ma to prawdopodobnie związek z niedawnym stanowiskiem nadzoru finansowego. W czerwcu 2026 r. Urząd Komisji Nadzoru Finansowego wyjaśnił, że banki nie powinny automatycznie traktować 800+ jako stabilnego, stałego dochodu, jeżeli okres jego wypłaty jest krótszy niż okres spłaty kredytu.

Czytaj więcej

Klienci boją się wzrostów cen mieszkań. Ale deweloperzy ich nie przewidują

Argument nadzoru jest taki, że świadczenie przysługuje do ukończenia przez dziecko 18 lat, podczas gdy kredyt hipoteczny jest zwykle zaciągany na 20-30 lat. Bank powinien więc uwzględniać nie tylko wpływy z 800+, ale również koszty utrzymania i wychowania dziecka, a także to, czy po wygaśnięciu świadczenia dochody rodziny będą wystarczające do obsługi zobowiązania. UKNF nie oczekiwał całkowitego wyeliminowania 800+ z kalkulacji zdolności kredytowej, lecz bardziej ostrożnego i uzasadnionego podejścia.

Nowe wytyczne nadzoru spowodowały spore zamieszanie na rynku, a według doniesień medialnych, część banków w ogóle wycofała się z uwzględniania 800+ przy ocenie zdolności kredytowej. 

Jakie marże banków dla kredytów hipotecznych

Ciekawe przy tym, że  w III kwartale zwykle banki  łagodziły inne warunki i kryteria udzielania kredytów hipotecznych. Przede wszystkim obniżały marżę kredytową, także dla kredytów obarczonych większym ryzykiem. Skala redukcji marż co prawda stopniowo zmniejsza się od połowy 2025 r., za to w kierunku łagodzenia polityki działało zmniejszenie wymaganych zabezpieczeń, a także wydłużenie maksymalnego okresu kredytowania. Takie poluzowanie to głównie efekt wzrostu presji konkurencyjnej ze strony innych banków uniwersalnych czy zauważona przez część instytucji zmiany popytu na kredyty mieszkaniowe.

W samym III kwartale popyt na hipoteki zaczął bowiem spadać – podały banki w ankiecie NBP. Oznacza to istotną zmianę trendu wobec poprzednich kwartałów. Banki tłumaczyły ją przede wszystkim większym wykorzystaniem alternatywnych źródeł finansowania, zwłaszcza kredytów zaciąganych w innych bankach oraz oszczędności gospodarstw domowych.

Czytaj więcej

Polacy boją się kredytów hipotecznych

Jeśli chodzi o oczekiwania na IV kwartał 2026 r., to banki nie zamierzają istotnie zmieniać polityki wobec kredytów mieszkaniowych. Planowane jest tylko delikatne zaostrzenie kryteriów. Przewidują przy tym dalszy wyraźny spadek zainteresowania hipotekami.

Zaostrzenie w kredytach konsumpcyjnych, luzowanie w kredytach dla firm

W III kwartale banki zaostrzyły również kryteria udzielania kredytów konsumpcyjnych. Ograniczały m.in. maksymalne kwoty finansowania i podnosiły marże w przypadku klientów uznawanych za bardziej ryzykownych. Popyt na tego rodzaju kredyty wprawdzie wzrósł, ale znacznie słabiej niż w poprzednich kwartałach. W końcówce roku banki spodziewają się utrzymania obecnych zasad i dalszego wzrostu zainteresowania finansowaniem konsumpcji.

Odmiennie wygląda sytuacja przedsiębiorstw. Banki łagodziły kryteria udzielania im kredytów, obniżały marże i wymagania dotyczące zabezpieczeń. Sprzyjała temu rosnąca konkurencja między kredytodawcami. Jednocześnie wyraźnie zwiększył się popyt na finansowanie firm, zarówno na potrzeby kapitału obrotowego i zapasów, jak i inwestycji. W IV kwartale banki spodziewają się dalszego wzrostu zainteresowania kredytami ze strony dużych przedsiębiorstw oraz sektora małych i średnich firm.