Swój plan, nazwany „epickim flippem”, Rafał Zaorski ogłosił pod koniec ubiegłego roku. 485-metrowy apartament położony na 50.piętrze warszawskiej wieży przy Złotej 44 miał być podzielony na 20 tys. udziałów. Jeden miał kosztować 5 tys. zł.
„Epicki flipp” nie znalazł uznania w oczach mieszkańców stołecznej wieży. Projekt krytykował też zarządca nieruchomości.
Inwestorzy ze Złotej 44 odzyskają pieniądze
Dziś już wiadomo. „Epickiego flippa” na Złotej nie będzie. Rafał Zaorski poinformował na platformie X o „ostatecznym zakończeniu eksperymentu z dniem 8.7.2024”.
- Zainteresowanie projektem podziału najdroższego apartamentu w Polsce na 20 tys. części przeszło moje najśmielsze oczekiwania. Niestety, z przyczyn całkowicie ode mnie niezależnych, nie jestem w stanie wywiązać się z terminów, dlatego szanując Wasz czas i pieniądze podjąłem jednostronną i ostateczną decyzję o zamknięciu projektu” – napisał.
Zaznaczył, że „wszystkim osobom, które wzięły udział, są zwracane środki”. A osoby, „które zadeklarowały pozostanie w projekcie i nie zrezygnowały do dziś z uczestnictwa oraz podjęły ryzyko i zaufały idei, postanowiłem nagrodzić bonusem – 44 proc. w skali roku, co daje w sumie 22 proc. bonusu za ok. półroczne trwanie epickiego flippa (…).
Dobro wspólnoty ma być prawnie gwarantowane
Mariusz Łubiński, prezes firmy Admus, zajmującej się zarządzaniem Złotą 44, w przesłanym do naszej redakcji oświadczeniu, stwierdza, że „tego rodzaju incydenty i praktyki, które mocno ingerują w funkcjonowanie wspólnot mieszkaniowych powinny być zabronione i uregulowane systemowo”.
- Dobro wspólnoty i prawo do spokojnego użytkowania nieruchomości mieszkaniowych powinno być gwarantowane prawnie – podkreśla prezes Łubiński. - Jako profesjonalny zarządca, będziemy zawsze prowadzić działania zabezpieczające interesy wspólnot mieszkaniowych i ograniczające wszelkie praktyki mogące zaburzyć i naruszyć kwestie bezpieczeństwa, spokoju użytkowania oraz finansowej stabilności budżetu. Z tych i wielu innych przyczyn „epicki flipp” naszym zdaniem nie mógł się udać, co podkreślaliśmy od samego początku tego projektu.