Reklama

Off market: luksus dla wybranych

Superekskluzywne mieszkania i domy nie trafiają do publicznej oferty. Są oferowane bez rozgłosu, co wzmacnia prestiż.
Oferowane off market nieruchomości trafiają do wyselekcjonowanego, wąskiego grona potencjalnych naby

Oferowane off market nieruchomości trafiają do wyselekcjonowanego, wąskiego grona potencjalnych nabywców

Foto: AdobeStock

Wyjątkowy ponad 500-metrowy „dom na wodzie” w jednej z najbardziej prestiżowych inwestycji na stołecznym Mokotowie. Niemal 300-metrowy penthouse przy Łazienkach Królewskich. 240-metrowy apartament w pięknej, zrewitalizowanej kamienicy na Foksal w Warszawie. Takie przykłady ofert off market podaje Lions Estate, agencja nieruchomości premium.

Jak tłumaczy Bartłomiej Annusewicz, prezes Lions Estate, off market to szczególny rodzaj obrotu nieruchomościami. Polega na sprzedaży mieszkań i domów bez publicznego ogłaszania oferty.

– Oferowane w ten sposób nieruchomości trafiają wyłącznie do wyselekcjonowanego, wąskiego grona nabywców – klientów agencji oferującej daną nieruchomość – wyjaśnia prezes Annusewicz.

Prywatność i dyskrecja

Poza rynkiem, bez ogłaszania oferty publicznie, Lions Estate sprzedaje średnio co czwartą nieruchomość.

Prezes Annusewicz podkreśla, że metoda zyskała w Polsce na znaczeniu w ciągu ostatnich kilku lat, stając się skutecznym narzędziem sprzedaży luksusowych nieruchomości. – Trend ten, wraz z rosnącą liczbą sprzedaży w trybie off market, przybiera na sile – mówi prezes Lions Estate. – Sprzedający coraz częściej oczekują takiego modelu sprzedaży ich nieruchomości, ale i kupujący chcą ekskluzywnych ofert, których nie ma na rynku – zauważa.

Reklama
Reklama

A Karolina Kaim, prezes spółki Ellis, dopowiada, że zjawisko off market, choć może się wydawać nowoczesnym rozwiązaniem, ma długą historię. – Istniało przed erą internetu i formalizacją rynku nieruchomości – mówi Karolina Kaim. Potwierdza, że off market zyskuje na popularności – szczególnie na rynku nieruchomości premium i luksusowych. Jak tłumaczy, to odpowiedź na rosnącą zamożność klientów oraz ogólny wzrost rynku.

Prezes Kaim przyznaje, że ten rodzaj transakcji preferuje wielu zamożnych klientów. – Chodzi o poczucie prywatności i ekskluzywności – wyjaśnia. – Oferowane w sposób bezpośredni nieruchomości są postrzegane przez nabywców jako bardziej wartościowe, co przekłada się na decyzje zakupowe.

Z kolei wielu sprzedających nieruchomości, jak mówi Karolina Kaim, chce uniknąć nadmiernej ekspozycji i wizyt osób ciekawskich, które nie zawsze mają konkretne zamiary zakupu. – Off market zapewnia im dyskrecję i poczucie kontroli nad procesem sprzedaży – tłumaczy prezes Ellis, zwracając uwagę także na szybkość transakcji off market. – Doświadczeni agenci, dysponujący rozbudowaną siecią kontaktów, są w stanie bardzo szybko zidentyfikować potencjalnych nabywców, co znacząco przyspiesza proces sprzedaży – mówi. – Dzięki temu zarówno sprzedający, jak i kupujący mogą szybciej realizować swoje cele, co jest niewątpliwą zaletą tej metody.

Bartłomiej Annusewicz potwierdza, że mieszkania off market zazwyczaj sprzedają się znacznie szybciej niż te z rynku otwartego. – To wynik zarówno ograniczonej dostępności oferty, jak i psychologii zakupu. Klienci, wiedząc, że mają dostęp do wyjątkowej oferty, którą mogą stracić, jeśli się nie zdecydują, często podejmują szybkie i zdecydowane kroki – mówi prezes Lions Estate. – Bardzo często, a może nawet najczęściej, nieruchomości oferowane off market sprzedajemy pierwszemu klientowi po pierwszej prezentacji. Po prostu wiemy, jakiemu klientowi zaoferować konkretną nieruchomość.

A Karolina Kaim zaznacza, że off market opiera się na zaufaniu między klientem a pośrednikiem, który reprezentuje właściciela nieruchomości.

O czym nie wie nikt

Poza oficjalną sprzedażą są oferowane głównie mieszkania prestiżowe, premium i luksusowe. – To nieruchomości, które wyróżniają się specyficznymi cechami. Znacząca część transakcji w tej kategorii odbywa się na rynku wtórnym, chociaż rynek pierwotny także oferuje ekskluzywne, choć ograniczone ilościowo nieruchomości – mówi Karolina Kaim.

Reklama
Reklama

Zaznacza, że skalę zjawiska trudno określić, jako że brakuje szczegółowych badań. – Niemniej, opierając się na obserwacji rynku i dostępnych danych, można przypuszczać, że w niektórych prestiżowych lokalizacjach udział takich transakcji może stanowić znaczną część, czasami nawet przekraczając połowę wszystkich operacji kupna-sprzedaży – szacuje prezes Ellis.

Bartłomiej Annusewicz potwierdza, że skala takich transakcji jest trudna do precyzyjnego określenia, ponieważ nie są one rejestrowane w typowych bazach ofert, jak portale nieruchomości. – Rosnące zainteresowanie tym modelem sprzedaży odnotowujemy w największych miastach jak Warszawa, Trójmiasto, Kraków czy Wrocław, gdzie rynek luksusowych nieruchomości jest rozwinięty – mówi.

Prezes Lions Estate nie ma wątpliwości, że w zasadzie jedynym segmentem rynku, na którym można korzystać z modelu off market, jest rynek luksusowych nieruchomości.

– Sprzedaż off market nie ma racji bytu na rynku średnim lub popularnym, gdzie dostępność podobnych ofert jest praktycznie nieograniczona, a oczekiwania kupujących są zupełnie inne – zaznacza. – Tylko wyjątkowe, luksusowe mieszkania i domy w najlepszych lokalizacjach, w najbardziej prestiżowych budynkach, czyli po prostu nieruchomości, których podaż jest bardzo ograniczona, mogą być oferowane w modelu off market. To właśnie ta niedostępność i unikatowość, a – z perspektywy kupującego – możliwość nabycia czegoś, o czym nie wie nikt lub prawie nikt, sprawiają, że sprzedaż off market jest tak skuteczna.

Jak klienci dowiadują się o nieruchomościach off market? – Działamy w oparciu o rozległą bazę klientów. O nowych ofertach jako pierwsi dowiadują się bezpośrednio od naszych doradców – wyjaśnia prezes Annusewicz. – W zależności od konkretnej nieruchomości, jej wartości, wyjątkowości oraz innych cech, dana oferta może trafiać zaledwie do kilku klientów, z którymi nasi doradcy kontaktują się telefonicznie, lub do kilkudziesięciu, którzy dostają najczęściej spersonalizowane wiadomości mailowe – opowiada.

Kolejne etapy

Deweloperzy na zwykłym rynku stosują pewne zabiegi, które mogą nieco przypominać off market.

Reklama
Reklama

Jak mówi Ewa Palus, główny analityk REDNET Property Group, jednym z elementów optymalnego procesu sprzedaży jest wyłączanie z niej pewnych mieszkań. – Chodzi o to, by w pierwszych miesiącach nie sprzedać np. wszystkich dwupokojowych lokali – wyjaśnia analityczka. – Te „zablokowane mieszkania” trafiają do oficjalnej sprzedaży sukcesywnie. Czasem biura deweloperów mogą zaoferować klientowi mieszkanie, którego oficjalnie nie ma w sprzedaży, jeśli doradca uzna, że lokal może spełnić wszystkie wymagania nabywcy.

Ewa Palus wyjaśnia, że czasowe wyłączanie z oferty mieszkań, które mogłyby się wyprzedać na początku sprzedaży, pozwala deweloperowi przez cały okres komercjalizacji inwestycji utrzymać podobną strukturę lokali w ofercie – pod względem liczby pokoi i metrażu.

Ekspertka REDNET Property Group zauważa też, że poza oficjalną sprzedażą są czasem oferowane kolejne etapy dużych osiedli.

– Gdy mieszkania danego typu są już wyprzedane, a termin rozpoczęcia kolejnego etapu osiedla jest bliski, deweloperzy czasem przedstawiają nową ofertę zainteresowanym klientom, jeszcze przed oficjalnym startem sprzedaży – mówi Ewa Palus. – Potencjalni nabywcy mogą się zapoznać z nową ofertą osiedla, zamiast szukać wymarzonego lokalu u konkurencji – podkreśla. Jak dodaje, dzięki takiemu zabiegowi deweloper nie straci klientów, którzy są zainteresowani mieszkaniem w danej lokalizacji. – Jednocześnie deweloper może ocenić skalę zainteresowania nową inwestycją – zauważa ekspertka REDNET Property Group.

Czytaj więcej

Coraz mniej niedrogich mieszkań w ofercie
Nieruchomości
Wskaźnik inflacji mieszkaniowej. Wzrost cen hamuje
Materiał Promocyjny
PR&Media Days 2026
Materiał Promocyjny
OTOMOTO rewolucjonizuje dodawanie ogłoszeń
Nieruchomości
Apartamenty drożały najszybciej
Nieruchomości mieszkaniowe
Z jakim portfelem na zakupy
Nieruchomości mieszkaniowe
Coraz mniej niedrogich mieszkań w ofercie
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama