- Sytuacja osób szukających mieszkania z miesiąca na miesiąc powoli się poprawia. Z jednej strony ceny rosną już wolniej, a z drugiej — rośnie oferta deweloperów – mówi Marcin Krasoń, ekspert rynku mieszkaniowego Otodom Analytics. - Widać to doskonale w notowaniach barometru nastrojów na rynku mieszkaniowym, który Otodom Analytics przygotowuje dla „Nieruchomości” „Rzeczpospolitej”.
Czytaj więcej
Marzec przyniósł stabilizację średnich cen ofertowych nowych mieszkań w Krakowie, Wrocławiu i Trójmieście. Lokale zdrożały m.in. w Warszawie i Pozn...
W oczekiwaniu na dopłaty
Przypomnijmy: barometr nastrojów porównuje możliwości finansowe potencjalnych nabywców z cenami mieszkań. (Wskaźnik bierze pod uwagę ceny, strukturę lokali i możliwości zakupowe klientów). – Barometr we wszystkich trzech badanych miastach (Kraków, Warszawa i Wrocław) rośnie już kolejny miesiąc – mówi Marcin Krasoń.
Ekspert zauważa jednak, że patrząc historycznie (mimo poprawy w ostatnich miesiącach) sytuacja nadal nie jest łatwa. - Wysokość wskaźnika w Krakowie i Warszawie wróciła do poziomów z wakacji 2023 r., a we Wrocławiu – do zimy 2023 roku – wskazuje.
Jak mówi Marcin Krasoń, część kupujących wyczekuje na nowy program wsparcia kredytobiorców, inni liczą na spadki cen, ale sprzedaż mieszkań nie nurkuje.
Problem z gruntami
W pierwszym kwartale 2024 roku działający na siedmiu głównych rynkach deweloperzy sprzedali niespełna 12,4 tys. mieszkań – wynika z danych monitoringu rynku prowadzonego przez Otodom Analytics. - Oznacza to 7 –proc. spadek kwartał do kwartału, ale to jednocześnie 14 proc. więcej niż rok temu – zwraca uwagę Marcin Krasoń. - Wzrost liczby mieszkań w ofercie pozwolił uspokoić się cenom, co oznacza rosnącą powoli dostępność dla kupujących. Na znaczące obniżki raczej nie ma jednak co liczyć – ocenia.
Ekspert tłumaczy, że nie znikają problemy z dostępem do gruntów, a czasowa przewaga podaży nad popytem jest zbyt skromna, by deweloperzy nagminnie zaczęli obniżać stawki. – Zdarzają się przypadki weryfikacji cenników, ale nie jest to zjawisko powszechne – mówi Marcin Krasoń. - Niewiele wskazuje na to, by wyglądający spadków cen mieszkań mogli się ich doczekać w szerszej skali. Wejście w życie noweli warunków technicznych, która zmieni zasady budowania osiedli mieszkaniowych, zostało wprawdzie przesunięte (z 1 kwietnia do 1 sierpnia - red.), ale i tak jest nieuniknione. A nikt nie ma wątpliwości, że zmiany te (zakładają one m.in. rozrzedzenie zabudowy osiedli) będą czynnikiem stymulującym podwyżki cen – dodaje.
Aktywni inwestorzy
Marcin Krasoń zauważa, że spadek akcji kredytowej bilansują nadal aktywni inwestorzy, których nie brakuje nie tylko w największych miastach. - Warto na bieżąco śledzić, co się dzieje na rynku, bo choć ogólnopolski trend wzrostu cen nadal jest widoczny, to w poszczególnych segmentach rynku może dochodzić do niewielkich korekt – mówi ekspert rynku mieszkaniowego Otodom Analytics.
Czytaj więcej
Minimalna powierzchnia lokalu użytkowego w budynku to 25 mkw. – stanowi nowela warunków technicznych, która wejdzie w życie 1 sierpnia. To koniec m...