Niezaspokojony apetyt sprzedających mieszkania

Mimo wygaszenia dopłat do kredytów, co wpłynęło na spadek popytu, mieszkania z rynku wtórnego wciąż drożeją.

Publikacja: 06.02.2024 10:01

Niezaspokojony apetyt sprzedających mieszkania

Foto: Adobe Stock

Sytuację na rynku wtórnym analizuje ekspert Marcin Drogomirecki. - Ani zatrzymanie szerokiego strumienia tanich pieniędzy z programu „Bezpieczny kredyt 2 proc.”, ani spowodowane tym osłabienie popytu na mieszkania nie zrobiły (jeszcze?) wrażenia na właścicielach oferujących lokale na sprzedaż – podkreśla analityk. - Ani ci, którzy czekają na nabywcę już od dłuższego czasu, ani ci, którzy wprowadzili oferty na rynek w tym roku, nie ograniczyli apetytów. Przeciwnie - na fali ubiegłorocznych spektakularnych wzrostów cen mieszkań, w prawie wszystkich miastach stawki wywoławcze osiągnęły poziomy wyższe niż przed miesiącem – podkreśla.

Ceny ciągle w górę

Z analiz Marcina Drogomireckiego wynika, że w styczniu tego roku średnie ceny ofertowe mieszkań z rynku wtórnego w porównaniu z grudniem 2023 r. wzrosły w 11 z 12 badanych miast. - Największy miesięczny wzrost zanotowały Białystok i Łódź. Mieszkania zdrożały tam średnio o 3,2 proc. do 9,8 tys. zł za mkw. i o 2,2 proc., do ponad 8,6 tys. zł, odpowiednio – podaje Drogomirecki.

Najmniej w ciągu miesiąca poszły w górę ceny mieszkań używanych w Poznaniu, Szczecinie i Olsztynie, odpowiednio o 0,1 proc. - do 11,5 tys. zł za mkw., o 0,3 proc., do ponad 9,8 tys. i o 0,4 proc., do ponad 8,8 tys. zł za mkw. W Bydgoszczy średnie ceny ofertowe się nie zmieniły, wynoszą tyle, co w grudniu – 8,1 tys. zł za mkw.

Rekordowe podwyżki

- Zupełnie inaczej przedstawiają się zmiany średnich cen ofertowych mieszkań w ujęciu rocznym. W tym zestawieniu palmę pierwszeństwa niezmiennie dzierży Kraków – wskazuje Marcin Drogomirecki.  Z jego analiz wynika, że średnie ceny ofertowe mkw. mieszkań na krakowskim rynku wtórnym wzrosły rok do roku o 37,2 proc., do rekordowego poziomu ponad 16,3 tys. zł za mkw.

Duże, ponad 20-procentowe wzrosty cen, nastąpiły w pięciu miastach - Warszawie (26 proc., ponad 17,3 tys. zł za mkw.), Wrocławiu (24,2 proc., ponad 13,1 tys.), Poznaniu (23,1 proc., 11,5 tys. zł), Katowicach (21,6 proc., niemal 9,1 tys. zł) i Gdańsku (20,3 proc., niemal 14,7 tys. zł za mkw.).

- Trzeba pamiętać, że również mniejsze, kilkunastoprocentowe wzrosty cen zanotowane w pozostałych sześciu miastach wyznaczają w nich nowe rekordy cenowe – zaznacza Marcin Drogomirecki.

W Łodzi średnie ceny mieszkań z drugiej ręki wzrosły w ciągu roku o 19,2 proc., do ponad 8,6 tys. zł za mkw., w Szczecinie – o 19,4 proc., do ponad 9,8 tys. zł, w Bydgoszczy – o 15,3 proc., do 8,1 tys. zł, w Lublinie – o 17,5 tys. zł, do ponad 9,9 tys. zł, w Białymstoku o 16,9 proc., do 9,8 tys. zł, a w Olsztynie o 16,7 proc., do ponad 8,8 tys. zł za metr.

Kiedy hamowanie

- Rynek mieszkaniowy cechuje się dużą bezwładnością; wpływ zmian, jakie zachodzą w jego otoczeniu jest bardzo powolny – komentuje Marcin Drogomirecki. - Dlatego spodziewane wyhamowanie wzrostu cen wynikające ze spadku popytu może być zauważalne dopiero za kilka miesięcy. Jego wystąpienie jest jednak uwarunkowane dodatkowymi czynnikami, takimi jak zmiany wysokości stóp procentowych (wpływające na dostępność kredytów hipotecznych), aktywność inwestycyjna deweloperów, sytuacja na rynku najmu (obecnie przybywa na nim wolnych lokali) czy materializowanie się zapowiadanego kolejnego programu dopłat do kredytów na zakup mieszkań „Na start”.

Sytuację na rynku wtórnym analizuje ekspert Marcin Drogomirecki. - Ani zatrzymanie szerokiego strumienia tanich pieniędzy z programu „Bezpieczny kredyt 2 proc.”, ani spowodowane tym osłabienie popytu na mieszkania nie zrobiły (jeszcze?) wrażenia na właścicielach oferujących lokale na sprzedaż – podkreśla analityk. - Ani ci, którzy czekają na nabywcę już od dłuższego czasu, ani ci, którzy wprowadzili oferty na rynek w tym roku, nie ograniczyli apetytów. Przeciwnie - na fali ubiegłorocznych spektakularnych wzrostów cen mieszkań, w prawie wszystkich miastach stawki wywoławcze osiągnęły poziomy wyższe niż przed miesiącem – podkreśla.

Pozostało 80% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Kup teraz
Nieruchomości
Klienci rzucili się na wielką płytę
Nieruchomości
Rynek wtórny na fali. Skraca się czas sprzedaży mieszkań
Nieruchomości
Słodko - gorzkie nastroje w mieszkaniówce. Co dalej?
Nieruchomości
Singiel szuka taniego mieszkania
Materiał Promocyjny
PR&Media Days 2024 - trendy i wyzwania
Nieruchomości
Sprzedający wstrzymują oddech
Nieruchomości
Wskaźnik inflacji mieszkaniowej. Wzrost cen i niepewna przyszłość