Sławek Muturi studiował w SGH i UW w Warszawie oraz w London Business School. Pracował w ONZ w Genewie, a potem w firmach doradczych Andersen Business Consulting i w Deloitte. Jednocześnie kupował mieszkania i dzięki wpływom z najmu w 2009 r., w wieku 43,5 lat, przeszedł na wcześniejszą emeryturę. Założył Mzuri – firmę, która dziś zarządza ponad 8 tys. lokali w niemal 90 miastach Polski. Założył też stowarzyszenie i platformę do grupowego inwestowania w najem w formule crowd fund investing (Mzuri CFI). Jego pasją są podróże. Odwiedził każdy ze 193 krajów członkowskich ONZ co najmniej po dwa razy Porozumiewa się w 12 językach.
Pracuję w nieruchomościach, bo...
Potrzeba jest matką wynalazku. W maju 2009 r. przeszedłem na wcześniejszą emeryturę, ale nie miałem komu oddać pod opiekę portfela moich mieszkań na wynajem. Nie było wówczas w Warszawie ani jednej firmy zarządzania najmem. Założyłem Mzuri, które dziś opiekuje się ponad 8 tys. lokali. To mniej więcej tyle, ile mają wszystkie PRS razem wzięte.
Polski rynek nieruchomości to jednym słowem…
Nadal niskie ceny i wysokie zwroty.
Moje ulubione budynki to…
Biblioteka UW, Kenyatta International Conference Centre w Nairobi (powstał dokładnie 50 lat temu) oraz komunalny blok mieszkalny w Singapurze – The Pinnacle.
Hitem na rynku nieruchomości będzie...
REIT – gdy już wreszcie wejdzie w życie.
Najważniejsza rzecz do poprawki na rynku...
Właściciele mieszkań na wynajem wykorzystali wybuch wojny w Ukrainie do podniesienia czynszów. Osiągnęliśmy swoistą „premię wojenną”. Niestety, ma to swoje wady: premia wkrótce wyparuje. Politycy zaczęli wymyślać programy obrony najemców oraz „rozwoju” mieszkalnictwa. A czynsze najmu i tak by rosły wraz z inflacją. Żałuję, że nie wykorzystaliśmy okazji do podniesienia wysokości kaucji. Dziś typowa kaucja w Polsce wynosi jednomiesięczny czynsz, a w krajach Europy Zachodniej dwumiesięczny, a nawet więcej. Im wyższa kaucja, tym niższe ryzyko inwestowania: właściciele akceptowaliby niższe zwroty z inwestycji, a najemcy mieliby więcej mieszkań do wyboru. „Premia wojenna” zniknie, a wyższe kaucje pozostałyby jako nowy standard.
Gdybym nie pracował w branży nieruchomości, byłbym…
Podróżnikiem. Przez sześć lat poprzedzających pandemię w ogóle nie zajmowałem nieruchomościami, tylko podróżowałem po świecie. Niczego mi do szczęścia nie brakowało. Do zarządu Mzuri wróciłem ze względu na pandemię. A pozostałem z powodu kompleksowego „remontu” firmy, który postanowiliśmy przeprowadzić z moją córką i grupą dyrektorów. Niedawno zostałem dziadkiem, Natalia przez kolejnych kilka miesięcy będzie się zajmować młodym Maurycym Muturi.
Najlepsza rada, jaką otrzymałem...
Nie kłam. Kłamstwo ma krótkie nogi.
W wolnej chwili najchętniej...
Myślę.
Najlepsze miejsce do życia to...
Ziemia. Każdy jej zakątek jest piękny. No może oprócz stref polarnych.
—oprac. Aneta Gawrońska