W stołecznym Wawrze wystawiono na sprzedaż – za 2,8 mln zł – 560-metrową, trzypiętrową kamienicę z 1938 r. Na krakowskim Kazimierzu na chętnego czeka 770-metrowy budynek z 1950 r. Cena: 5 mln zł. Za 19,9 mln zł można się stać właścicielem budynku o pow. ponad 2,8 tys. mkw. na Starym Mieście w Krakowie. W Pucku przy Rynku za 3,5 mln jest do kupienia 630-metrowy budynek z 1825 r., a przy Piotrkowskiej w Łodzi – XIX-wieczna kamienica (ponad 4,4 tys. mkw.) wyceniona na 32 mln zł. W Toruniu jest do wzięcia – za 6 mln zł – 600-metrowa nieruchomość z 1880 r. Wyremontowany w 2014 r. budynek jest urządzony pod wynajem krótkoterminowy.

Takie oferty znajdziemy na portalu Morizon.pl. W tym serwisie jest ponad 500 ofert sprzedaży całych kamienic.

W całej Polsce

– Oferty pochodzą zarówno z aglomeracji, dużych miast, jak i małych miejscowości – wskazuje Marcin Drogomirecki, ekspert portalu Morizon.pl. – Prym wiodą Kraków i Warszawa. W stolicy Małopolski na nabywców czeka ok. 50 kamienic, a w stolicy Polski – ok. 40. Po co najmniej kilkanaście ofert można też znaleźć w Poznaniu, Łodzi, Bydgoszczy, Katowicach. Po kilka ofert pochodzi z mniejszych miast, m.in. Bielska-Białej, Bytomia, Jeleniej Góry. Pojedyncze nieruchomości tego typu można zaś znaleźć np. w Nowym Sączu, Piotrkowie Trybunalskim, Kamieńcu Ząbkowickim czy Wadowicach.

– Podaż, podobnie jak domów czy mieszkań, w ciągu ostatniego roku spadła – mówi Marcin Drogomirecki. – Wzrosły zaś, podobnie jak w przypadku innych segmentów rynku nieruchomości – ceny.

Z kolei na portalu Otodom w sierpniu było 950 ofert kamienic, o 1,5 proc. więcej niż w poprzednim miesiącu i o 9 proc. więcej niż w poprzednim roku. – Na przełomie 2019 i 2020 r. takich ogłoszeń było ok. 1 tys. W kwietniu 2020 r. oferta spadła do 850 – podaje Jarosław Krawczyk, ekspert portalu Otodom. - W drugiej połowie 2020 r. liczba ta sięgała ok. 950, zaś od początku 2021 r. obserwujemy stabilny wzrost całkowitej liczby aktywnych ogłoszeń na naszym portalu. W lipcu dodano najwięcej ofert od prawie roku, bo aż 160.

Najwięcej ofert pochodzi z Warszawy, Krakowa i Poznania. – Na kolejnych miejscach znalazły się Bydgoszcz, Katowice, Gdynia, Łódź i Gdańsk – wskazuje Jarosław Krawczyk. – W mniejszych miejscowościach większy wybór ofert znajdziemy w Lesznie, Inowrocławiu, Bytomiu, Częstochowie, Tczewie czy Bielsko-Białej. Pojedyncze oferty trafiają się w mniejszych miastach wojewódzkich, jak Opole czy Zielona Góra. Z puli ok. pięciu ofert można wybierać w Kielcach, Wrocławiu, Rzeszowie. Na pojedyncze ogłoszenia natrafimy pod Warszawą, w Otwocku, Nowym Dworze Mazowieckim czy Grodzisku Maz., na południu – w Zakopanem, historycznych Chęcinach lub Bolesławcu czy w turystycznych nadmorskich Międzyzdrojach – wskazuje.

Najdroższa nieruchomość oferowana na portalu Otodom to 1900-metrowa kamienica w sercu Starego Miasta w Krakowie oferowana za 40 mln zł. – Dwa pozostałe miejsca na podium również należą do krakowskich kamienic nieopodal Rynku Głównego (ponad 30 mln zł). Na kolejnym miejscu znalazła się oferta z II kw. Za 28 mln zł wystawiono kamienicę z 1904 r. na Pradze-Północ w Warszawie – podaje Jarosław Krawczyk.

Ekspert zauważa, że czasem wystawiane są całe kamienice, czasem – udział w nieruchomości. – Często połowiczny, czasem ze wskazaniem udziału lokalu usługowego w budynku (jak np. apteka posiadająca 35 proc. udziału w kamienicy w Sopocie), a czasami w postaci pomieszczenia gospodarczego (np. 10/192 udziału na tyłach szpitala w Łodzi) – mówi.

Lidia Dołhan, dyrektor działu nieruchomości inwestycyjnych w WGN, zwraca uwagę, że największą podaż kamienic mieliśmy po 1989 r., w latach wzmożonej prywatyzacji i przekształceń własnościowych. – Grupa WGN ma w ofercie ok. 150 kamienic o funkcji mieszkalnej i biurowej. To obiekty o różnej wielkości i o różnym stanie technicznym. Większość podlega opiece konserwatora – mówi ekspertka. – Najwięcej ofert w naszej bazie, bo grubo ponad 90 proc., to kamienice w dużych i średnich miastach Polski centralnej i zachodniej.

Najdroższa kamienica w ofercie WGN to wyremontowany budynek o pow. 2,2 tys. mkw. na Starym Mieście we Wrocławiu. Cena ofertowa wynosi 20 mln zł. – To budynek o przeznaczeniu usługowym, generujący stały dochód z wynajmu – mówi Lidia Dołhan. – Najtańsza kamienica to 580-metrowy budynek w centrum Kalisza, oferowany za 400 tys. zł.

Jak mówi ekspertka WGN, zdecydowana większość ofert to oferty prywatne. Takie nieruchomości są czasem oferowane na przetargach organizowanych przez samorząd czy jednostki upoważnione do zarządzania majątkiem Skarbu Państwa. – Urząd miasta we Wrocławiu przeprowadził niedawno przetarg na sprzedaż dwóch kamienic przy ul. Kniaziewicza (łączna powierzchnia – niespełna 1,6 tys. mkw.) – opowiada Lidia Dołhan. - Cena to ponad 8 mln zł. Inny budynek w Śródmieściu Wrocławia (ponad 2,5 tys. mkw.) wystawiony przez urząd z ceną wywoławczą ponad 9,6 mln zł w pierwszym przetargu nie znalazła kupującego.

Pomnażanie kapitału

Jak podaje Jarosław Krawczyk, średnia cena ofertowa kamienic w Krakowie to 7,2 mln zł, we Wrocławiu 6,1 mln, a w Poznaniu 4,6 mln zł. – W Warszawie sięgnęła 4 mln zł, w Bydgoszczy ledwo przebiła 2 mln zł, a w Toruniu ukształtowała się na poziomie 1,8 mln zł – wskazuje (dane za sierpień).

Zdaniem Krawczyka kamienice są atrakcyjne dla inwestorów. – Kuszą atrakcyjnym, specyficznym klimatem. Mieszkania mają zwykle bardziej przestrzenny rozkład i wysokie sufity – mówi. – Kamienice stały się modne również jako skutek gentryfikacji.

Ekspert dodaje, że wiele firm, szukając siedziby, decydowało się na mieszkanie w kamienicy, a nie na biurowiec. – Po pandemii ten trend może się nasilić, ponieważ duże przestrzenie biurowe niekoniecznie będą potrzebne w dobie pracy zdalnej lub hybrydowej – ocenia.

Krawczyk zauważa, że najwięcej są warte kamienice po remoncie. – Kupujący niewyremontowany budynek musi się liczyć ze sporymi kosztami. Renowacja może być kilkukrotnie wyższa niż cena zakupu – zaznacza. – Trzeba też sprawdzić status nieruchomości. Niektóre są zarejestrowane jako zabytek, więc wszystkie zmiany trzeba uzgadniać z konserwatorem zabytków. Pewną trudnością jest też skomplikowany status prawny nieruchomości, co wiąże się niekiedy ze stopniowym i długotrwałym wykupywaniem udziałów od kolejnych osób.

Wątpliwości, że kamienica może być nie tylko doskonałą lokatą kapitału, ale i sposobem na jego pomnożenie lub długoterminowe czerpanie zysków, nie ma Marcin Drogomirecki. W budynku można urządzić mieszkania – na sprzedaż albo na wynajem. – Kamienicę można też przeznaczyć na cele biurowe, handlowe, hotelowe – mówi.

Dodaje, że wpływ na cenę kamienicy ma przede wszystkim lokalizacja. - Kamienica w Warszawie czy w Krakowie, nawet z dala od centrum, będzie droższa niż kamienica przy Rynku w Pułtusku. Ważna jest także powierzchnia, wiek i stan budynku, wielkość działki, liczba i rodzaj pomieszczeń, media - np. sposób ogrzewania) – wylicza. – Dla nabywców ważne jest niekiedy także to, czy budynek nadaje się do rozbudowy – czy można na przykład dobudować dodatkowe kondygnacje bądź zmienić jego przeznaczenie - np. z mieszkalnego na biurowe albo odwrotnie.