Reklama

Najemcy coraz częściej renegocjują umowy

Czynsze w przyszłym roku mogą wzrosnąć nawet o kilkanaście procent. Zacznie bowiem ubywać pustych biur

Aktualizacja: 06.10.2009 08:13 Publikacja: 06.10.2009 02:24

Najemcy coraz częściej renegocjują umowy

Foto: Fotorzepa, Dariusz Majgier DM Dariusz Majgier

Pierwsze półrocze 2009 r. zaowocowało sporym wskaźnikiem niewynajętych biur, sięgającym ok. 5,7 proc. Najwięcej pomieszczeń czeka na najemców na Służewcu Przemysłowym na Mokotowie.

– Sytuacja ta jednak nie będzie trwała wiecznie. Z kwartału na kwartał liczba pustostanów będzie malała, gdyż na rynek będzie trafiać coraz mniej nowych obiektów. Zatem zgodnie z prawami rynku, gdy zmaleje podaż, ceny pójdą w górę – twierdzi Robert Karniewski z Colliers International. – Wraz ze wzrostem cen mniejsza będzie też elastyczność właścicieli biurowców i deweloperów w zakresie oferowanych dziś zachęt dla najemców – dodaje.

[srodtytul] Bez obniżek[/srodtytul]

Na rynku biurowców spadki czynszów mamy już prawdopodobnie za sobą. – Wynajmujący będą testować nowo przyjęte strategie i w związku z tym nie zakładałbym dalszych obniżek jeszcze w tym roku. W zależności od rozwoju sytuacji będziemy obserwować dalsze ruchy na początku kolejnego roku – mówi Łukasz Kałędkiewicz z DTZ.

Tymczasem, zdaniem analityków z Colliers International, najem biur podrożeje w II kwartale 2010 r. o 8 – 15 proc., w zależności od lokalizacji i standardu budynku. Będzie się to wiązać m.in. z mniejszą dostępnością wolnej powierzchni.

Reklama
Reklama

– Mimo że w tym roku popyt na powierzchnię biurową spadł o połowę w porównaniu z rokiem 2008, to w ciągu następnych 12 miesięcy może brakować biur. W połowie 2008 r. w budowie było ponad 550 tys. mkw. powierzchni, a dziś już tylko 250 tys. mkw., z czego połowa zostanie oddana do użytku jeszcze w tym roku – szacuje Jakub Marszałek z Cushman & Wakefield. Jego zdaniem w pierwszej kolejności będą maleć zachęty dla najemców, a następnie czynsze wywoławcze, natomiast samo tempo wzrostu czynszów będzie raczej łagodne.

[srodtytul]Długie wakacje i logo[/srodtytul]

Na razie jednak wolne biura czekają na najemców. Firmy, które zdecydują się dziś na przeprowadzkę do nowej siedziby, mogą się spodziewać wyjątkowo atrakcyjnych ofert, polegających przede wszystkim na długim okresie zwolnienia z czynszu. W zależności od rynku i sytuacji konkretnego budynku można wynegocjować nawet do 12 miesięcy wakacji czynszowych. Z kolei renegocjacje obowiązującej umowy mogą przynieść korzystne zmiany dla najemcy nawet półtora roku czy dwa lata przed jej zakończeniem.

– Negocjacjom cenowym na tak elastycznym rynku podlegają dziś nawet opłaty eksploatacyjne. W wyniku poprawnie przeprowadzonych renegocjacji obie strony zyskują – najemca oszczędności w czynszu bieżącym, a właściciel przedłużenie umowy ze sprawdzonym najemcą na kolejnych kilkadziesiąt miesięcy i utrzymanie portfolio. Kilka lat temu renegocjacjom podlegało zaledwie kilka procent umów – firmy zainteresowane ekspansją przenosiły się po prostu do nowego biura. W ostatnich kilkunastu miesiącach odsetek ten regularnie rósł i obecnie renegocjacje dotyczą praktycznie co trzeciej nowo zawieranej umowy najmu – zauważa Robert Karniewski.

Właściciele biurowców mogą również zachęcać najemców opcją step rent – czyli proponują niższy czynsz na pierwsze, potencjalnie trudne lata, podczas gdy w kolejnych stawka rośnie.

– Kolejnym krokiem ze strony wynajmujących jest coraz częściej spotykana akceptacja krótszych okresów najmu – trzyletnich, podczas gdy rok temu standardem było pięć lat. Łatwiej jest dziś również rozmawiać najemcom o umieszczeniu swojego logo na budynku – zauważa Łukasz Kałędkiewicz.

Reklama
Reklama

Zdaniem Jakuba Marszałka oprócz typowych zachęt finansowych wynajmujący są bardziej elastyczni przy negocjowaniu umów i innych warunków pozakomercyjnych. – Deweloperom zależy na najemcach, szczególnie tych, dzięki którym będą mogli wystartować z nowym projektem – tłumaczy Marszałek.

Największe korzyści najemcy – nawet małe firmy – mogą osiągnąć przy podpisaniu tzw. umowy pre-lease, na etapie, gdy inwestor otwiera pulę najemców niezbędną do uruchomienia finansowania bankowego.

– Firma, która będzie pierwszym najemcą i wynajmie np. 2 tys. mkw., może mieć dużo lepszą średnią stawkę niż kolejny najemca na 5 tys. mkw. Podobna sytuacja może mieć miejsce w przypadku biurowców przeznaczonych na sprzedaż. Gdy inwestor zostaje z 15 – 25 proc. wolnej powierzchni, której wynajem jest konieczny do spełnienia wszystkich warunków do sprzedaży biurowca, wówczas na tym etapie też jest w stanie zaoferować większe zachęty w zakresie cen i okresu zwolnienia z czynszu – tłumaczy Robert Karniewski.

Nieruchomości
Deweloper obiecał mieszkanie za złoty medal w igrzyskach. Zmienia zasady dla Kacpra Tomasiaka
Nieruchomości
Rejestr Cen Nieruchomości otwarty. Rynek bardziej przejrzysty, ale są hamulce
Nieruchomości
Lublin, drony, obligacje. Interbud planuje ekspansję do nowych miast
Nieruchomości
Parki handlowe dojrzewają, galerie zyskują drugie życie
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama