Reklama

Rewitalizacja czy uporczywa terapia

Czasem, by uzyskać zgodę na rozbiórkę niechcianego budynku, właściciel z rozmysłem doprowadzał do jego dewastacji.

Aktualizacja: 04.02.2013 09:45 Publikacja: 28.01.2013 13:05

Aneta Gawrońska

Aneta Gawrońska

Foto: Archiwum

Wyburzanie - branża z przyszłością? Panuje dość powszechne przekonanie, że największym wrogiem istniejących budynków jest śmierć techniczna.

Potwierdza to praktyka. Decyzje o wyburzaniu i ostateczna zgoda na nie, dotyczą głównie zdewastowanych ruder, remontowanych przez dziesięciolecia kosztownie, bezskutecznie i nieudolnie.

Czasem, by uzyskać zgodę na rozbiórkę niechcianego budynku, właściciel z rozmysłem doprowadzał do jego dewastacji. I oto pojawiło się nowe zagrożenie dla istniejącej, często całkiem młodej zabudowy.

To śmierć ekonomiczna. Mamy z nią do czynienia, kiedy wartość gruntu przewyższa wartość stojącego na nim budynku. Kiedy obiekt nie jest w stanie zarobić na siebie.

Co do przyszłości demolition branch warto też wspomnieć o blokowiskach. Najstarsze z nich mają już prawie 50 lat, co jak na wielką płytę, jest wiekiem sędziwym.

Reklama
Reklama

Coraz więcej objawów wskazuje na śmieć techniczną, a ich remonty przypominają znaną medycynie uporczywą terapię.

Nieruchomości
Rośnie liczba prywatnych placówek opiekuńczych dla seniorów, ale nie mieszkań
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Nieruchomości
Z wynajmowanego mieszkania „na swoje”. Opłaca się?
Nieruchomości
Dla kogo deweloperzy budują w śródmieściu
Nieruchomości
Seans na filmowych schodach. Czy to bezpieczne i legalne?
Materiał Promocyjny
Ikona miejskiego stylu życia w centrum Gdańska
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama