– Wiele wskazuje, że Warszawa może wkrótce zostać liderem rynku pod względem ilości niewynajętych powierzchni biurowych. Do tej pory wskaźnik ten był najwyższy w miastach mniejszych od stolicy, takich jak np. Łódź czy Katowice – twierdzi Jacek Wachowicz, dyrektor działu leasingu i sprzedaży w GTC.
Jak prognozuje Konrad Heidinger, konsultant w dziale doradztwa i badań rynku CBRE, do końca tego roku liczba pustostanów będzie się zwiększać przede wszystkim tam, gdzie mają zostać ukończone duże projekty biurowe, a więc w Poznaniu, Warszawie oraz Trójmieście.
Nowe projekty
W stolicy, według danych Knight Frank, w budowie znajduje się ponad 600 tys. mkw. nowych biur. Około 30 proc. z nich będzie gotowych jeszcze w tym roku. Do tego w planach znajduje się ok. 375 tys. mkw. w 20 inwestycjach, z których 16 już posiada pozwolenie na budowę.
– To może przyczynić się do nadpodaży w stolicy w tym i przyszłym roku – prognozują przedstawiciele Knight Frank.
W Krakowie w trakcie realizacji jest siedem projektów oferujących łącznie 58 tys. mkw., z czego ok. 42 proc. będzie gotowe w tym roku. Popyt w stolicy Małopolski jest wysoki, co mocno wpływa na wskaźnik pustostanów (2,9 proc.). W związku z tym należy się spodziewać wkrótce kolejnych inwestycji biurowych.
Również spory popyt na biura jest we Wrocławiu, ale tu wskaźnik pustostanów zwiększył się w ostatnich miesiącach o 3 proc.
Tymczasem w Trójmieście powstaje kilka nowych biurowców (9 tys. mkw.), lecz w ostatnich miesiącach zmalał popyt. Ostatecznie więc wskaźnik pustostanów wzrósł do 17,5 proc. – Biurowce, które mają być gotowe w tym roku, mogą przyczynić się do wzrostu pustostanów – ostrzegają analitycy Knight Frank.
Najwięcej biur świeci pustkami w Łodzi – aż 70,4 tys. mkw. (25,4 proc. pustostanów). – Jednak popyt jest dość stabilny, a deweloperzy nie stawiają większych obiektów. Dlatego z upływem czasu pustostany zaczną maleć – prognozuje Marcin Kocerba, analityk w dziale powierzchni biurowych w Cushman & Wakefield.
W Poznaniu od początku 2013 r. nie oddano do użytku nowego biurowca, a w budowie są tylko trzy obiekty o łącznej pow. ok. 61,1 tys. mkw. W efekcie wskaźnik pustostanów spadł poniżej 17 proc.
W Katowicach deweloperzy stawiają obecnie cztery nowe biurowce, które dostarczą ok. 28,2 tys. mkw. Po pewnym ożywieniu aktywności najemców w pierwszym kwartale w kolejnych miesiącach popyt zaczął spadać. Mimo to spora część nowej podaży została wchłonięta przez rynek i obniżyła wskaźnik pustostanów do 7,8 proc. – szacuje Knight Frank.
Dużo chętnych
Wzrost pustostanów nie pozostaje bez znaczenia dla poziomu stawek najmu, ale jak na razie głównie w stolicy.
W centrum Warszawy najwyższe stawki wywoławcze spadły od początku tego roku o 4 proc. – do 26 euro za mkw. miesięcznie.
– W centrum stolicy dalej widać presję na obniżki czynszów w najlepszych lokalizacjach. Zwiększa się też pakiet zachęt oferowanych najemców. A ponieważ prawdopodobnie niewynajęta powierzchnia wzrośnie, spodziewamy się dalszych powolnych spadków czynszów, aż do momentu, gdy nadmiar wolnej powierzchni biur zostanie w końcu wchłonięty przez rynek – prognozuje Konrad Heidinger.
Poza Warszawą stawki czynszowe nie uległy w ciągu roku większym zmianom, zwłaszcza że sporo najemców szuka nowych biur.
Według danych firmy CBRE w pierwszym półroczu 2013 r. w stolicy wynajęto 334 tys. mkw. To ponad 10 proc. więcej niż w analogicznym okresie rok wcześniej.
W miastach regionalnych firmy wynajęły ponad 190 tys. mkw. – również nieco więcej niż w tym samym czasie w 2012 r. – Najemcy rzadko ograniczają zajmowaną przez siebie powierzchnię. Wiele spółek chce zwiększyć zatrudnienie, a to przekłada się na konieczność powiększenia wynajmowanej powierzchni. Do końca roku podpisanych będzie sporo dużych umów, zarówno w Warszawie, jak i w regionach. Wszystko więc wskazuje na to, że 2013 r. przyniesie kolejny rekord na rynku najmu biur w całej Polsce – twierdzi Konrad Heidinger.
Puste centrum
Największa w tym roku umowa najmu została zawarta w Warszawie. Jak podają przedstawiciele Cushman& Wakefield, Urząd Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych wynajął 13 tys. mkw. w Ochota Office Park, wypełniając tym samym część pustostanów po poprzednim najemcy, firmie T-Mobile. Z kolei BNP Paribas zdecydował się przedłużyć najem 11 tys. mkw. w biurowcu Trinity II na Służewcu.
– W miastach regionalnych największą powierzchnię wynajęła spółka Getin (11,7 tys. mkw.) we wrocławskim w Sky Tower, a Lufthansa zagospodarowała ok. 8,5 tys. mkw. w krakowskim kompleksie Bonarka4Business – wylicza Marcin Kocerba.
Zainteresowanie obrzeżami miast jest widoczne jedynie w stolicy, ze względu na dużą różnicę w stawkach czynszowych oferowanych w centrum Warszawy w porównaniu z innymi dzielnicami.
– W ścisłym centrum miasta najwyższe miesięczne ceny najmu sięgają 26 euro za mkw., podczas gdy na pobliskiej Woli wynajmujący zażąda już ok. 16 euro za mkw. miesięcznie. Z drugiej strony dla wielu firm lokalizacja w ścisłym centrum miasta jest absolutną koniecznością, dlatego też o pustoszeniu centrum nie może być mowy – zapewnia Konrad Heidinger.
masz pytanie, wyślij e-mail do autorki