Do takich wniosków doszedł w swoim wyroku Naczelny Sąd Administracyjny.
Chodziło o przeniesienie z jednej spółki na drugą warunków zabudowy na wzniesienie w Warszawie biurowca z podziemnym garażem. Spółka, na rzecz której wydano decyzję, najpierw wyraziła na to zgodę, a później się z niej wycofała.
Z tego powodu prezydent Warszawy odmówiła przeniesienia warunków na rzecz drugiej spółki. Ta poskarżyła się samorządowemu kolegium odwoławczemu, ale ono przyznało rację prezydent miasta.
Zdaniem SKO zgoda ta ma charakter czysto administracyjny. Oznacza to, że można się z niej wycofać w każdym czasie bez konsekwencji prawnych.
Spółka nie zgodziła się z interpretacją SKO i złożyła skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie.
Według niej tego rodzaju zgoda jest oświadczeniem woli, o którym mówi kodeks cywilny. Ten zaś pozwala się wycofać z już raz złożonego oświadczenia woli tylko w wyjątkowych sytuacjach, a mianowicie gdy zostało złożone pod wpływem groźby lub błędu.
WSA przyznał rację spółce i uchylił zaskarżoną decyzję. Według niego zgoda na przeniesienie warunków jest typowym oświadczeniem woli i powinno się do niej stosować przepisy kodeksu cywilnego dotyczące wad oświadczeń woli, w szczególności te o dopuszczalności i prawnych formach odwołania tak złożonego oświadczenia.
Skargę kasacyjną do NSA złożyło SKO. I tym razem spółka odniosła sukces. NSA uznał tok rozumowania sądu pierwszej instancji za prawidłowy. Zgoda jest jednostronną czynnością prawną – stwierdził – dokonywaną poprzez złożenie oświadczenia woli i dotyczą jej przepisy k.c.
W tym wypadku oznacza to, że teraz sąd cywilny rozstrzygnie, czy spółka mogła skutecznie cofnąć zgodę czy nie.
– To bardzo ważny wyrok dla osób kupujących rozpoczętą inwestycję – uważa Marcin Pogorzelec, radca prawny. – Zwiększy bowiem bezpieczeństwo obrotu prawnego. Sprzedający nie będą się tak pochopnie wycofywać z raz danej zgody na przeniesienie warunków zabudowy.