Reklama

Mieszkanie dla młodej rodziny

Trzypokojowe, dobrze rozplanowane mieszkanie w nowym budynku, z przydomowym ogródkiem. Tego szukają młodzi.

Publikacja: 11.05.2015 07:33

68-metrowy, trzypokojowy lokal przy ul. Aleksandra Kamińskiego w Warszawie jest wyceniony na niespeł

68-metrowy, trzypokojowy lokal przy ul. Aleksandra Kamińskiego w Warszawie jest wyceniony na niespełna 6,4 tys. zł za metr

Foto: Freedom Nieruchomości

Funkcjonalność – to jedno z ważniejszych kryteriów wyboru mieszkania w ocenie Jakuba Bartoszka z warszawskiego oddziału Freedom Nieruchomości. – Młode rodziny poszukują lokali z trzema pokojami. Chcą mieć sypialnię, pokój dziecięcy oraz pokój dzienny – np. salon z aneksem – zwraca uwagę Jakub Bartoszek. – Atutem jest także duży balkon. Młode rodziny chętnie kupują lokale z ogrodami, gdzie mogą się bawić dzieci. Nie akceptują wyższych pięter bez windy.

Większe na dłużej

Z analiz Freedom Nieruchomości wynika, że młode rodziny wybierają najczęściej dobrze skomunikowane osiedla z dostępem do terenów zielonych i placów zabaw. – Ważne, by było też blisko do placówek medycznych, przedszkoli i szkół. Rodzice są w stanie zrezygnować z dobrego dojazdu do pracy na rzecz takich udogodnień – mówi Jakub Bartoszek. W Warszawie tacy klienci kupują lokale w cenach 350–700 tys. zł. – Istnieje przekonanie, że większe mieszkanie wystarczy na dłużej, więc rodzice decydują się na większe powierzchnie. Znakomita większość posiłkuje się kredytem – dodaje. Młodzi klienci w stolicy często wybierają lokale na rynku pierwotnym, ale niekoniecznie objęte programem „Mieszkanie dla młodych".

Na nowych, ogrodzonych osiedlach chcą dziś mieszkać młode rodziny z Wrocławia. Jak mówi Ewa Klos-Rychter, radca prawny z Kancelarii Prawnej Nieruchomości, szukają one albo lokali deweloperskich, albo mieszkań nie starszych niż dziesięcioletnie. – Najbardziej pożądane są mieszkania trzypokojowe z ogródkiem albo dużym tarasem, chętnie dwupoziomowe – opowiada Ewa Klos-Rychter. – Młodzi ludzie zwracają uwagę na bezpieczeństwo, dlatego chętnie kupują mieszkania na osiedlach monitorowanych, chronionych, z wideodomofonami. Przy budynku musi być plac zabaw. Trzepak i ławka już nie wystarczają.

I zauważa, że we Wrocławiu zapanowała moda na  mieszkania w poniemieckich willach, które kuszą niewielką odległością do centrum, spokojem, ogrodami ze starodrzewiem oraz niepowtarzalnym klimatem wnętrz. – To alternatywa dla poszukujących czegoś wyjątkowego. Młodzi ludzie uciekają od mieszkań w kamienicach, chyba że są zmodernizowane. Lokale w budynkach z wielkiej płyty to ostateczność dla tych, których nie stać na inne mieszkanie – zauważa Ewa Klos-Rychter. Najwięcej transakcji dotyczy mieszkań w cenach 280–350 tys. zł. We Wrocławiu, podobnie jak w Warszawie, młode rodziny rzadko kupują lokale za gotówkę.

Biorą wszystko

W Trójmieście z kolei, jak podaje Tomasz Tłoczkowski z Beste Haus Nieruchomości, młode rodziny na mieszkania wydają najczęściej 250–300 tys. zł. – Zazwyczaj korzystają z maksymalnej możliwej kwoty kredytu i wszystkich dopłat w programie „MdM" – mówi Tomasz Tłoczkowski. – Młodych rodzin kupujących za gotówkę jest niewiele.

Reklama
Reklama

Rodziny z Trójmiasta szukają lokali na obrzeżach, gdzie powstaje najwięcej emdeemowskich osiedli z mieszkaniami o najniższych cenach. Ważne, by inwestycja była dobrze skomunikowana. – Młode rodziny kupują najczęściej mieszkania dwupokojowe do 50 mkw. Unikają starszego budownictwa z ogrzewaniem na prąd – mówi Tomasz Tłoczkowski.

Młode rodziny z Krakowa, jak mówi Adam Nowodworski, właściciel firmy NowodworskiEstates, wybierają najczęściej dwu- lub trzypokojowe mieszkania od 40 do 60 mkw., położone na nowych osiedlach. Wybór determinuje ograniczony budżet. – Ważne, by nowe lokum miało salon z kuchnią i osobną sypialnię. Młodzi wybierają mieszkania jednopoziomowe, bez schodów, które zagrażają bezpieczeństwu małych dzieci. Dla takiej rodziny niezbędna jest także winda – opowiada Adam Nowodworski.

I podkreśla, że ze względu na ograniczony budżet młode rodziny wybierają tańsze osiedla poza centrum Krakowa. – W takich dzielnicach jak Czyżyny, Dębniki, Ruczaj, Bronowice i Płaszów ceny są nawet o 30 proc. niższe niż w ścisłym centrum – mówi Adam Nowodworski. – Atrakcyjne cenowo są także Nowa Huta i Bieńczyce, gdzie pod koniec ubiegłego roku ceny mkw. lokali wahały się od 5,5 do 5,7 tys. zł. Młodzi z Krakowa mogą wydać na mieszkanie 250–350 tys. zł. Duża część bierze kredyt.

Mieszkania z dopłatą

Ile wyda rodzina na lokal objęty programem „MdM"

? Warszawa, Ostródzka, trzy pokoje, 54 mkw., 304 tys. zł

? Kraków, Zawiła, trzy pokoje, 72 mkw., 358,9 tys. zł

Reklama
Reklama

? Gdańsk, Nowosądecka, trzy pokoje, 62 mkw., 296 tys. zł

? Wrocław, Kiełczowska, dwa pokoje, 46 mkw., 224,7 tys. zł

źródło: RynekPierwotny.pl

Nieruchomości
Mieszkanie z pierwszej czy drugiej ręki. Co wybierają klienci?
Nieruchomości
Dobry finisz deweloperów
Nieruchomości
Czy wynajem mieszkań na doby wciąż da zarobić
Nieruchomości
Rynek deweloperski. „Wojna cenowa jeszcze potrwa”
Nieruchomości
Sprzedaż mieszkania. Jaka prowizja dla pośrednika
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama