Serwis wskazuje, że w tym roku błyskawicznych transakcji na rynku wtórnym jest nieco więcej niż rok temu, ale to wciąż rzadkość. Dziś 11,8 proc. pośredników deklaruje, że średni czas sprzedaży kawalerki wynosi u nich mniej niż miesiąc.

Była gorączka, jest stabilizacja

– Najnowsze dane pokazują, jak głęboką przemianę przeszedł polski rynek nieruchomości w ciągu ostatnich trzech-czterech lat. Od kompletnej gorączki spowodowanej „Bezpiecznym kredytem 2 proc.”, poprzez wyhamowanie, aż po obecną stabilizację – mówi Rafał Bieńkowski z portalu Nieruchomosci-online.pl.

Jak dodaje, w 2023 r., gdy ruszał program „Bk 2 proc.” aż 25 proc. biur nieruchomości deklarowało, że średni czas sprzedaży kawalerek z rynku wtórnego wynosi u nich mniej niż 30 dni.

Czytaj więcej

Więcej mieszkań dla singla, mniej dla rodziny

– Wyniki naszego cyklicznego badania nastrojów wskazują, że w 2024 r., kiedy to program wygaszono, odsetek ten wciąż był wysoki, ale spadł do 18 proc. W 2025 r. doszło do tąpnięcia – już tylko 8,5 proc. agentów odpowiadało, że średni czas życia oferty kawalerek to mniej niż miesiąc – przypomina analityk serwisu.

Ten rok przyniósł wzrost liczby błyskawicznych transakcji sprzedaży kawalerek z drugiej ręki, ale to wciąż rzadkość.

– Tegoroczny wynik pokazuje jednak, że rynek kawalerek powoli wychodzi z marazmu. Rynek stał się też bardziej zrównoważony i przewidywalny – ocenia Rafał Bieńkowski. – Patrząc na to z perspektywy ostatnich lat, wyraźnie widać, z jaką anomalią mieliśmy do czynienia w 2023 r. Kawalerki schodziły wtedy na pniu, bo kupujący działali pod presją uciekającego czasu i rosnących cen. Teraz tej presji nie ma, kupujący odzyskali czas.

Czytaj więcej

Gorący środek lata w budownictwie. Są rekordy

Większe mieszkania bardziej odporne

Z danych portalu Nieruchomosci-online.pl wynika, że na rynku większych mieszkań błyskawicznych transakcji jest znacznie mniej. W tym roku 2,7 proc. agentów odpowiada, że średni czas sprzedaży takich lokali wynosi u nich mniej niż 30 dni. W 2025 r. deklarowało to 1,3 proc. pośredników, w 2024 r. 2,5 proc., a w 2023 r. – 3,7 proc.

Czytaj więcej:

Raporty ekonomiczne Drożyzna? Niekoniecznie. Oto prawdziwe ceny nowych mieszkań

Pro

– To pokazuje, że rynki małych i większych mieszkań rządzą się innymi mechanizmami. Segment kawalerek jest czuły na programy dopłat, stopy procentowe i nastroje inwestorów, dlatego to tu dochodzi do nagłych skoków i spadków sprzedaży. Małe lokale budzą duże zainteresowanie, bo trafiają w potrzeby szerokiej i dynamicznej grupy: kupują je single, osoby o niższych dochodach szukające pierwszego M, inwestorzy – mówi Rafał Bieńkowski. – Segment większych mieszkań jest bardziej odporny na rynkowe wstrząsy. Kupujący większe mieszkania, często już dla rodziny, działają w spokojniejszym rytmie i potrzebują więcej czasu na podjęcie tak ważnej decyzji finansowej – tłumaczy.

Czytaj więcej

Rekordowa oferta gotowych mieszkań. Tam klucze do nowego lokum odbierzesz od ręki

Działki i domy sprzedają się dłużej

Bardzo szybkie transakcje zdarzają się nieczęsto także na rynku gruntów i domów. Z badania Nieruchomosci-online.pl wynika, że zaledwie 0,9 proc. pośredników deklaruje, że na sprzedaż domu wystarczy mniej niż miesiąc. W poprzednich latach wskaźnik ten utrzymywał się na zbliżonym poziomie: w 2025 r. wynosił 0,6 proc., w 2024 r. – 0,7 proc., a w 2023 r. – 1,4 proc.

Niewielkie wahania tempa transakcji widoczne są także na rynku gruntów budowlanych. Sprzedaż działki w mniej niż miesiąc wskazuje 2,2 proc. pośredników (wobec 1 proc. w 2025 r., 1,1 proc. w 2024 r. i 2 proc. w 2023 r.). Nabywcy domów muszą zweryfikować m.in. stan techniczny budynków, a nabywcy działek – przeznaczenie planistyczne gruntów. To wszystko wymaga czasu.