W Dziwnowie budowane są kolejne bloki i apartamentowce, w efekcie czego obecnie na jedno mieszkanie przypada tu zaledwie 0,72 osoby. Nie rozwiązuje to jednak problemów mieszkaniowych części osób, ponieważ wiele nowych mieszkań przeznaczanych jest pod wynajem krótkoterminowy.
Czytaj więcej
Nad polskim morzem wyrośnie kolejna wielka inwestycja turystyczna, która na stałe zmieni krajobraz Ustki. Zaledwie 30 metrów od plaży ma powstać no...
W Dziwnowie jest więcej mieszkań niż mieszkańców
To poważny problem dla gminy, na co zwrócił uwagę w rozmowie z dziennikiem burmistrz Dziwnowa, Łukasz Dzioch.
– To dla naszej gminy problem, bo mieszkańcy do tego dopłacają, utrzymując całą infrastrukturę, a poza tym jest to zakłócenie konkurencyjności – przyznał.
Przedsiębiorcy prowadzący hotele i pensjonaty płacą 30 zł podatku za mkw., podczas gdy właściciele apartamentów jedynie złotówkę. Od tych ostatnich bowiem podatki pobierane są w takiej samej wysokości jak w przypadku właścicieli mieszkań, które zamieszkiwane są przez cały rok.
W obecnej sytuacji władze gminy zdecydowały się na radykalny krok.
– Już nie wydajemy zgody na budowę budynków mieszkalnych, tylko z lokalami usługowymi, które będą płaciły wyższe podatki – wyjaśnił Łukasz Dzioch.
Czytaj więcej
W Kazimierzy Wielkiej (woj. świętokrzyskie) powstanie jedno z największych uzdrowisk w południowej Polsce. Plany zakładają nowoczesny kompleks z pr...
Dziwnów jak Majorka i Barcelona
W gminie istnieje obecnie pewien paradoks – mimo dużej liczby mieszkań, kilkadziesiąt rodzin cały czas czeka na przydział lokalu komunalnego. W związku z tym władze planują budowę trzech nowych budynków.
Burmistrz Dziwnowa zwraca uwagę, że „[…] dla rodzin, które pracują albo chcą zamieszkać w Dziwnowie, kupno mieszkania na wolnym rynku jest niemalże nieosiągalne”.
Jego słowa potwierdzają mieszkańcy.
– Sześć lat temu za mieszkanie do remontu 53 mkw. zapłaciliśmy 330 tys. zł, dziś to ponad dwa razy tyle – przyznała w rozmowie z „Faktem” pani Agnieszka, mieszkanka Dziwnowa.
Z kolei inny mieszkaniec dodał, że obecnie kupno kawalerki o powierzchni 30 mkw. to wydatek ponad 300 tys. zł. Z kolei za wynajem takiego mieszkania po sezonie trzeba miesięcznie zapłacić do 2,5 tys. zł.
Dziwnów nie jest odosobnionym przypadkiem, zauważa „Fakt”. Z podobnymi problemami już od dawna zmaga się wiele popularnych wśród turystów miejsc, w tym m.in. Majorka i Barcelona.