Mechanizm tej odrębności jest prosty. Nabywca apartamentu z najwyższej półki kupuje nieruchomość z kapitału własnego, rzadko finansując zakup kredytem, więc decyzje Rady Polityki Pieniężnej dotyczą go pośrednio. Do tego dochodzi ograniczona podaż: adresów o naprawdę wyjątkowym charakterze nie przybywa w tempie, w jakim przybywa nowych osiedli.
Zmieniło się natomiast to, co nabywcy nazywają luksusem. Przez lata klasę inwestycji mierzono metrażem i ceną wykończenia. Dziś rozstrzyga jakość codziennego doświadczenia: ilość światła wpadającego do wnętrza, widok z okna, odległość do terenów zielonych i usług oraz koszt utrzymania mieszkania przez najbliższe dwadzieścia lat. Widać przy tym zjawisko określane downsizingiem - zamożni klienci wybierają mniejsze, lecz znakomicie położone apartamenty. Pytanie „ile metrów" ustąpiło pytaniu „jak mi się tu będzie żyło".
II etap Warzelni od NICKEL Development w poznańskim Kobylepolu, odpowiada na wszystkie te wymagania.
Oczekiwanie pierwsze: niepowtarzalność.
Standard wykończenia da się kupić w każdej cenie, a układ mieszkania powtórzyć na sąsiedniej działce. Historii budynku powtórzyć się nie da i dlatego zabytkowa tkanka stała się w tym segmencie walutą wyjątkowo rzadką.
Warzelnia dysponuje nią dosłownie. Na terenie inwestycji stoi Browar Mycielskich. Jego budowę rozpoczął w 1865 roku hrabia Józef Mycielski, siedem lat później zakład ruszył, a przez kolejne dekady należał do najważniejszych przedsiębiorstw w Wielkopolsce. W latach 70. minionego stulecia produkcję wstrzymano i ceglany kompleks trafił do rejestru zabytków. II etap Warzelni nadaje mu nową rolę - mieszkaniową i usługową. W odrestaurowanej części browaru oraz w nowym skrzydle północnym powstaje 79 apartamentów. Autorem koncepcji jest prof. Sławomir Rosolski, architekt I etapu z lat 2008–2011; wnętrza projektuje pracownia YouNick Design. Całość inwestycji prowadzona jest pod nadzorem miejskiego konserwatora zabytków.
- Zależało nam na tym, aby zachować i wyeksponować oryginalne elementy wyposażenia browarniczego. Historyczne sklepienia kolebkowe, zdobione podpory stalowe czy kadzie warzelne o wysokości sięgającej 6,5 metra nie tylko stanowią świadectwo przeszłości, ale nadają wnętrzom wyjątkowy, autentyczny charakter - mówi Dagmara Nickel, CEO Nickel Development.
Oryginalne, XIX-wieczne ceglane ściany zostaną poddane rewitalizacji, a część z nich pozostanie odkryta. W wybranych apartamentach odsłonięto zabytkowe ceglane sklepienia i stropy odcinkowe, w czterech lokalach na poziomie zerowym zachowały się żeliwne podciągi, a w jednym - oryginalne sklepienia żaglowe. Są też mieszkania z autentyczną kopułą oraz takie, których okna wychodzą wprost na zewnętrzną kadź warzelną. W te elementy nie wolno ingerować, więc stają się punktem wyjścia dla aranżacji, a nie jej dodatkiem. Skalę dawnego zakładu oddaje leżakownia: mieściła około pięć tysięcy beczek, a chłodzono ją lodem wycinanym zimą z pobliskiego Stawu Browarnego.
Oczekiwanie drugie: natura, z której da się korzystać.
Bliskość zieleni awansowała z udogodnienia do kryterium zakupowego, przy czym kupujący pyta dziś nie tylko o widok, lecz o to, jak konkretnie może z tej zieleni korzystać. Warzelnia leży w Dolinie Cybiny, obszarze Natura 2000 obejmującym blisko 2 500 hektarów. Wzdłuż doliny biegną trasy piesze i rowerowe, prowadzące częściowo dawnymi groblami stawów; można nimi dojechać w stronę Swarzędza albo do oddalonego o około trzy kilometry Jeziora Maltańskiego, na którym działa tor regatowy klasy międzynarodowej, kąpielisko z plażą u podnóża Kopca Wolności i park linowy. Sąsiedztwo Malty jest tu zresztą powiązaniem hydrologicznym: jezioro powstało w 1952 roku ze spiętrzenia Cybiny, tej samej rzeki, która płynie obok Warzelni.
Sama inwestycja obchodzi się z przyrodą z należytą uwagą. Zachowano starodrzew i naturalne skarpy, zaplanowano nasadzenie około dwóch tysięcy roślin, w tym ponad 740 drzew, oraz przepuszczalne nawierzchnie zatrzymujące wodę opadową; panele fotowoltaiczne obniżają koszty eksploatacji. Na terenie inwestycji, w oddaleniu od zabudowań, od strony Stawu Browarnego wzniesiono osobne schronienie dla nietoperzy, które zimowały wcześniej w piwnicach browaru, a współpracujący przy tym projekcie eksperci Polskiego Towarzystwa Ochrony Przyrody „Salamandra" określają to rozwiązanie jako unikalne w skali światowej.
Oczekiwanie trzecie: adres bez kompromisu.
Downsizing opiera się na kalkulacji: mniejsze wnętrze ma sens tylko wtedy, gdy lokalizacja rekompensuje utracone metry. Zamożny klient nie chce już wybierać między miastem a naturą. Warzelnię dzieli od centrum Poznania około sześć kilometrów, od Starego Rynku dziesięć minut jazdy, a najbliższym sąsiedztwem pozostają las i dolina rzeki.
Oczekiwanie czwarte: przestrzeń dopasowana do życia, nie do metrażu.
79 apartamentów o powierzchni od 31 do 144 metrów kwadratowych to oferta celowo zróżnicowana. Najmniejsze lokale zaprojektowano jako kameralne studia i lofty typu pied-à-terre - miejską bazę dla singla albo aktywa o wartości kolekcjonerskiej dla inwestora. Średnie metraże, z sypialnią połączoną z prywatną łazienką i garderobą adresowane są do par i rodzin. Największe to rezydencje z osobną pralnią, spiżarnią przy kuchni i dwupoziomowym układem z antresolą otwartą na salon.
Liczby robią tu większe wrażenie niż przymiotniki. Wysokość salonu w loftowych układach dwupoziomowych sięga ponad 7 metrów, w mniejszych lokalach niespełna 4,5 metra. Okna tarasowe z drzwiami przesuwnymi mają do 450 centymetrów szerokości, a drzwi wejściowe do 240 centymetrów wysokości. W części zabytkowej zachowano klasyczne okna trójdzielne typu loft; szyby wykonane w technologii typu cool – lite i aluminiowe ostrza światłołamaczy działają jak filtr chroniąc przed nadmiarem słońca i zbytnim nagrzewaniem się wnętrz i elewacji, dodając fasadzie wyrazistości i nadając jej rytm.
Lokale parterowe otrzymają osłonięte niskim ażurowym ogrodzeniem i zielenią prywatne ogrody z przyłączem pod wannę z hydromasażem. Mieszkania na najwyższej kondygnacji - tarasy zwieńczone automatycznie sterowaną pergolą. Klimatyzacja we wszystkich pokojach, ogrzewanie podłogowe, system smart home, całodobowy monitoring, podziemny garaż z ładowarkami dla aut elektrycznych, komórki lokatorskie i boksy rowerowe – stanowią dopełnienie oferty. Usługą, która w tym segmencie bywa argumentem rozstrzygającym jest możliwość zaprojektowania i wykończenia pod klucz każdego z apartamentów w pracowni YouNick Design.
Oczekiwanie piąte: sens miejsca.
Ostatnie oczekiwanie bywa lekceważone, choć w segmencie premium waży najwięcej: nabywca chce wiedzieć, gdzie właściwie zamieszkał. NICKEL Development odpowiedział na nie w sposób na polskim rynku deweloperskim rzadko spotykany, powierzając opowieść o miejscu reportażyście. Filip Springer prowadzi niezależną dokumentację rewitalizacji: kwerendy archiwalne, rozmowy z dawnymi pracownikami browaru, autorskie podcasty i serie fotografii Doliny Cybiny. Materiały sukcesywnie ukazują się pod tytułem „Notes Springera. Miejsce i Czas" na stronie inwestycji https://warzelnia.com/notes-springera/
- Zwykle z rewitalizacji zostaje tylko obraz „przed i po". My chcemy udokumentować sam proces zmagania z rygorem materii, pracę konserwatorów i ulatującą pamięć miejsca - tłumaczy Dagmara Nickel.
Springer traktuje browar jak materiał reporterski.
- Stare, ceglane mury zawsze poruszają wyobraźnię. Browar w Kobylepolu ma niesamowitą, bogatą historię, w której jak w soczewce odbijają się losy Poznania, Wielkopolski i Polski - mówi.
Unikatowość jako argument inwestycyjny.
Wszystkie te cechy spina właściwość w segmencie premium najbardziej pożądana: podaży nie da się tu zwiększyć. 79 apartamentów w obiekcie wpisanym do rejestru zabytków to zbiór zamknięty. Nikt nie dobuduje kolejnych po sąsiedzku ani nie powtórzy ich pod innym adresem, bo trzeba by w tym celu postawić drugi Browar Mycielskich. Przy odsprzedaży, gdy płynność bywa w Polsce najsłabszym punktem luksusowych, taka niepowtarzalność chroni wycenę skuteczniej niż standard wykończenia.
Osobną propozycję stanowią poprzedzone tarasem z amfiteatralnym układem schodów lokale usługowe na poziomie -1. Prowadzą do nich dedykowane przejścia zarówno od strony ulicy Majakowskiego, jak i od strony Stawu Browarnego. Takie rozwiązanie gwarantuje dostępność nie tylko dla mieszkańców, ale także dla osób z zewnątrz – podstawowy warunek dla mogących działać pod sklepieniami dawnego browaru restauracji, kawiarni czy pracowni.
Odpowiedź na pytanie „czy luksus nadal się sprzedaje” brzmi twierdząco, z jednym zastrzeżeniem: sprzedaje się to, czego nie da się powtórzyć. Największym atutem Warzelni pozostanie sytuacja, w jakiej mieszkaniec znajdzie się na co dzień - pod sklepieniami zabytku, w obszarze Natura 2000, dziesięć minut od Starego Rynku. Nie ma drugiego takiego adresu w Poznaniu.
Przed rewitalizacją
Przed rewitalizacją
Przed rewitalizacją
Przed rewitalizacją
Przed rewitalizacją
Przed rewitalizacją
Zakończenie inwestycji zaplanowano na 2028 rok.
Więcej o inwestycji: warzelnia.com
Materiał Promocyjny