SonarHome bierze pod lupę sytuację na rynku wtórnym w lutym. – Widać było wyraźne ożywienie: w porównaniu ze styczniem skrócił się czas sprzedaży mieszkań, liczba udzielanych kredytów wzrosła, a popyt ponownie nabrał dynamiki – wskazują analitycy tej platformy.

Ile dni mieszkanie z drugiej ręki czeka na chętnego

Czas potrzebny na sprzedaż mieszkań skrócił się we wszystkich największych miastach. Średni czas sprzedaży w sześciu największych miastach to 108 dni. Najdłużej na kupca czekają sprzedający mieszkania w Krakowie i Wrocławiu (ok. 111 dni), najszybciej transakcje są zawierane w Poznaniu (ok. 103 dni).

Czytaj więcej:

Raporty ekonomiczne Na zebranie wkładu do kredytu hipotecznego potrzeba lat

Pro

– Styczniowe wydłużenie czasu sprzedaży było efektem sezonowości. Luty potwierdził, że fundamenty popytu pozostają mocne, a kupujący wracają na rynek szybciej, niż można było się spodziewać – zauważa Anton Bubiel, ekspert rynku mieszkaniowego SonarHome.

Jednocześnie oferta mieszkań nadal się kurczy, a ceny – choć stabilne w ujęciu miesięcznym – utrzymują się na relatywnie wysokim poziomie. – W tle tych zmian pojawia się jednak istotna zmiana makroekonomiczna: zakończenie cyklu obniżek stóp procentowych i rosnąca niepewność co do ich przyszłego kierunku – zaznacza ekspert.

Mniejsza oferta mieszkań z drugiej ręki

Z analiz wynika, że luty nie przyniósł gwałtownych zmian cen ofertowych mieszkań z drugiej ręki w największych miastach. – W większości z nich ceny pozostały na poziomie zbliżonym do stycznia, co wskazuje na chwilową stabilizację rynku. Wyjątkiem okazał się Poznań, gdzie ceny wzrosły niemal o 2 proc. miesiąc do miesiąca – wskazuje SonarHome.

W ujęciu rocznym wzrosty są nadal widoczne, choć umiarkowane – najmocniej wyróżniają się Gdańsk (6 proc. w górę) i Poznań (4 proc.).

Oferta jest mniejsza niż rok wcześniej. Największe spadki podaży odnotowano we Wrocławiu i Krakowie (ok. 15 proc. rok do roku) i w Poznaniu (10 proc.). W Warszawie i Łodzi zmniejszenie oferty było łagodniejsze.

Czytaj więcej

Koniec zarabiania na mieszkaniach? Lewica szykuje nową daninę

– Rynek wszedł w fazę ograniczonej podaży, która przy odbudowującym się popycie może w kolejnych miesiącach wywierać presję na wzrost cen, nawet jeśli dziś jeszcze tego wyraźnie nie widać. Na tym tle wyróżnia się Gdańsk, gdzie liczba ofert niemal się nie zmieniła, a ceny mimo to rosną, co może świadczyć o silnym popycie wynikającym z poprawy zdolności kredytowej kupujących – mówi Anton Bubiel.

Zakupy mieszkań na kredyt

Ekspert SonarHome dodaje, że mocnym impulsem dla rynku pozostaje kredyt hipoteczny. – Liczba udzielonych kredytów wzrosła o ponad 54 proc. rok do roku, a względem stycznia – o 8,5 proc. Równocześnie liczba osób wnioskujących o finansowanie sięgnęła 45 tys., co oznacza wzrost o niemal 23 proc. miesiąc do miesiąca.

Jak mówi Anton Bubiel, ważnym kontekstem dla rynku mieszkaniowego są decyzje monetarne. – Najnowsze sygnały z banku centralnego wskazują, że cykl obniżek stóp procentowych dobiegł końca, a polityka pieniężna przechodzi w fazę wyczekiwania – zauważa. – Pojawiają się także głosy sugerujące możliwość podwyżek stóp w przyszłości, szczególnie w kontekście utrzymującej się inflacji i zwiększającej się liczby czynników ryzyka geopolitycznego, takich jak napięcia na Bliskim Wschodzie, które mogą wpłynąć na ceny energii i transportu. Dodatkową składową niepewności pozostają dyskusje o potencjalnych zmianach podatkowych – w tym o podatku katastralnym lub dodatkowym opodatkowaniu kolejnych nieruchomości.

Czytaj więcej

Oferta mieszkań z drugiej ręki się kurczy. Co z ich cenami?

Co z ratami kredytów

Zdaniem analityków SonarHome, sytuacja na rynku mieszkań nie jest jednoznaczna. – Z jednej strony rosnący popyt i ograniczona podaż mogą sprzyjać wzrostowi cen. Z drugiej – brak dalszych obniżek stóp procentowych ogranicza potencjał poprawy dostępności kredytów. Dla kredytobiorców oznacza to konieczność podejmowania decyzji w warunkach stabilnych, ale niekoniecznie korzystniejszych kosztów finansowania – wskazują. – W scenariuszu pogorszenia sytuacji makroekonomicznej raty kredytów mogą nawet wzrosnąć.

Czytaj więcej:

Raporty ekonomiczne Otodom zmienia zasady gry. Pośrednicy alarmują: koszty wymkną się spod kontroli

Pro

Anton Bubiel zauważa, że konsumenci inwestorzy są bardziej ostrożni, zarówno ze względu na koszt pieniądza, jak i niepewność regulacyjną. – Najbliższe miesiące mogą sprzyjać sprzedającym – zwłaszcza jeśli ograniczona oferta spotka się z utrzymującym się wysokim popytem. Kluczowe będzie jednak to, czy zdolność kredytowa kupujących pozostanie na obecnym poziomie – podsumowuje ekspert.