Reklama

Kredyt „bez wkładu” rozkwitnie dopiero jesienią?

Oferta lokali łapiących się do programu w dużych miastach jest skromna i spada. Być może jesienią to się zmieni – oceniają eksperci.

Publikacja: 02.08.2022 11:53

Kredyt „bez wkładu” rozkwitnie dopiero jesienią?

Foto: AdobeStock

W lipcu oferta mieszkań deweloperskich kwalifikujących się do zakupu z wykorzystaniem kredytu z gwarantowanym przez państwo wkładem własnym była skromna, liczyła 2,1 tys. mieszkań i obejmowała głównie obrzeża największych miast – wynika z analizy BIG DATA RynekPierwotny.pl i portalu GetHome.pl. Zdecydowanie wyróżnia się Gdańsk, gdzie pod program podpadało 23 proc. podaży mieszkań z ujawnioną ceną. W Poznaniu to 12 proc., we Wrocławiu 8 proc., w Warszawie 5 proc., Katowicach 3 proc., a Krakowie i Łodzi po 2 proc. Nominalnie w Gdańsku było to ponad 700 lokali, w Warszawie blisko 500, w Poznaniu ponad 370, we Wrocławiu blisko 350. Jak podkreślili eksperci, oferta w największych aglomeracjach, poza Gdańskiem, jest niższa niż w maju – wtedy było to 2,3 tys.

Czytaj więcej

Jest pierwsza oferta kredytu „bez wkładu”

Potencjalnych nabywców lokali z wykorzystaniem specjalnego kredytu trzymają kryteria. Po pierwsze, maksymalna kwota gwarancji dla 10-20 proc. wkładu to 100 tys. zł, co oznacza że lokum czy dom z rynku pierwotnego lub wtórnego musi kosztować najwyżej 0,5 mln zł. Po drugie, to limity cen za mkw. – mało przystające do realiów rynkowych.

Chociaż ustawa weszła w życie pod koniec maja, kredyt z gwarantowanym wkładem oferują na razie, od niedawna, tylko dwa banki – Alior i Santander. Notus Finanse, pośrednik kredytów hipotecznych, potwierdza że pytań o warunki pożyczki jest sporo, ale wniosków nie. – Być może potencjalni kredytobiorcy czekają na stabilizację stóp procentowych oraz na oferty pozostałych banków deklarujących udział w programie – skomentowała Karina Nożykowska, dyrektorka w Notus Finanse. To m.in. Pekao, PKO BP, BOŚ i kilka banków spółdzielczych.

W opinii ekspertów GetHome.pl, być może jesienią oferta mieszkań kwalifikujących się do programu wzrośnie – wraz ze spodziewana podwyżką limitów ceny za mkw. Po drugie, deweloperzy mogą odpalać inwestycje skrojone pod program w obliczu spadku sprzedaży „normalnych” lokali. Właściciele mieszkań wystawionych na rynku wtórnym też mogą urealnić oczekiwania i skorygować ceny do poziomów łapiących się na program.

Reklama
Reklama
Nieruchomości mieszkaniowe
Mieszkania w górskim kurorcie kosztują słono. Ranking drożyzny
Nieruchomości mieszkaniowe
Sprzedaż kredytów mieszkaniowych w listopadzie dalej wysoka. To rekordowy rok
Nieruchomości mieszkaniowe
Ile za komórkę lokatorską od dewelopera
Nieruchomości mieszkaniowe
Koniunktura na rynku najmu. „Schron dla kapitału”
Nieruchomości mieszkaniowe
Kupujący mieszkania wcale się nie spieszą
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama