Międzynarodowy zespół naukowców przeanalizował dotychczasowe badania na temat zmiany poziomu wód, aby dokonać syntezy dotychczasowej wiedzy na ten temat, co ma pomóc w lepszym przewidywaniu tempa podnoszenia się poziomu mórz na świecie. W artykule autorzy analizy podsumowują swoje ustalenia.

Analiza wykazała, że choć poziom wód podnosi się w różnym tempie, w zależności od miejsca na świecie, to jednak można zaobserwować pewien stały trend.

- Nasza analiza wykazuje, że szacunki co do tempa podnoszenia się poziomu wód mieści się w granicach 0,2-0,3 metra do 2050 roku, 0,4-1,5 metra do 2100 roku, 0,6-4,1 metrów do 2150 i 1-11,7 metrów do 2300 roku - mówi prof. Robert Kopp, profesor wydziału Ziemi i zasobów planety na Rutgers University, autor artykułu.

- Prognozy co do podnoszenia się poziomu wód nie wykazują dużej korelacji z emisją gazów cieplarnianych do 2050 roku, ale stają się znacznie bardziej skorelowane po tej dacie - mówi prof. Kopp.

Te szacunki są niepokojące - zauważa "Newsweek" - ponieważ dziś 11 proc. z 7,6 mld mieszkańców Ziemi mieszka na terenach położonych co najwyżej 10 metrów poniżej poziomu morza. W wyniku podnoszenia się poziomu mórz do 2300 roku wszystkie te tereny zostaną zalane.